Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dekada analiz, opracowań, projektów i niemocy

29 czerwca 2018

W ciągu ostatnich 10 lat powstało kilka projektów ustawy o bezpłatnej pomocy prawnej. Przeanalizowano chyba wszystkie możliwe warianty jej udzielania. Zabrakło ostatecznej decyzji

Już w 2004 r. Andrzej Zoll, ówczesny rzecznik praw obywatelskich apelował o stworzenie ustawy zapewniającej bezpłatną pomoc prawną. Efektem był skierowany rok później do Sejmu projekt ustawy o dostępie do nieodpłatnej pomocy prawnej przyznawanej przez państwo osobom fizycznym (druk nr 29, Sejm V kadencji). Przewidywał on stworzenie zupełnie nowej sieci biur pomocy prawnej oraz powołanie Krajowego Centrum Pomocy Prawnej, które miałoby koordynować ich działalność. Biura miały mieć siedziby w każdym mieście, w którym jest sąd okręgowy, a przyznawanie bezpłatnej pomocy odbywałoby się na drodze administracyjnej.

Od bizantyjskiego rozmachu...

Według tego projektu prawnicy zatrudnieni w biurach mieli świadczyć zarówno podstawową pomoc prawną, polegającą na informowaniu o przepisach, prawach, obowiązkach, trybie postępowania i instytucjach właściwych do załatwienia konkretnej sprawy, jak i pomoc kwalifikowaną, obejmującą reprezentację interesantów w postępowaniach przed sądami czy organami administracji publicznej.

Beneficjentami systemu miały być osoby spełniające kryterium dochodowe lub takie, które nie mogą samodzielnie ochronić swoich praw lub interesów (np. niepełnosprawni, ofiary przemocy w rodzinie, uzależnieni, zwolnieni z zakładu karnego, długotrwale chorzy etc.). Wsparcie nie obejmowałoby natomiast takich spraw jak sporządzenie umowy, warunki uzyskania kredytu lub pożyczki, sporządzenie skargi konstytucyjnej, spraw związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej czy spraw podatkowych, dewizowych i celnych.

Projekt dwukrotnie trafiał do Sejmu, ale nie udało się go uchwalić przed końcem kadencji. Po wyborach w 2007 r. dokument po raz trzeci wpłynął na Wiejską. Formalnie była to autopoprawka, ale poza tytułem z poprzednim projektem nie miała wiele wspólnego. Zgodnie z tą propozycją bezpłatna pomoc miała być świadczona przynajmniej na poziomie powiatów, przy czym w jednym powiecie mógłby działać więcej niż jeden punkt poradnictwa. Zrezygnowano jednak z tworzenia nowych biur. Pomocy udzielać miały podmioty wybierane w przetargach organizowanych przez Krajową Radę Pomocy Prawnej. Do konkursu mogliby zaś stawać nie tylko adwokaci i radcowie, lecz także jednostki samorządu terytorialnego, uniwersytety czy osoby z wyższym wykształceniem prawniczym.

Kadencja jednak się skończyła, a wraz z nią - prace nad projektem.

...do skromnych substytutów

W 2009 r. Ministerstwo Sprawiedliwości opracowało założenia do kolejnego projektu ustawy. Przewidywały one darmowe poradnictwo w formie udzielania informacji prawnej oraz pomoc świadczoną na dwóch poziomach: podstawowym (pozasądowa) i rozszerzonym (sądowa i przed organami administracji). Pomoc taką miały świadczyć powiatowe centra pomocy rodzinie, przy czym od 2011 r. miał ruszyć jedynie system informacji prawnej. Udzielanie pomocy prawnej miało być wdrożone najpierw w postaci pilotażu w jednym województwie, by w oparciu o doświadczenia z jego funkcjonowania uruchomić system w całym kraju.

O dziwo, w przygotowanym w październiku 2010 r. projekcie ustawy system ograniczono do zapewniania dostępu do informacji prawnej, który świadczyć miały ośrodki informacji prawnej, podległe ministrowi sprawiedliwości. Także i ta propozycja pomocy w wersji minimum nigdy nie weszła w życie, mimo iż w maju 2014 r. bardzo podobna koncepcja znalazła się w poselskim projekcie ustawy zgłoszonym przez PSL.

W tym czasie swój projekt zgłosił także SLD, który przewidywał uznanie bezpłatnej pomocy prawnej dla najuboższych za zadanie własne gminy. To oznacza, że miałaby ona być finansowana z budżetu samorządów. Dlatego komisja samorządu i polityki regionalnej zarekomendowała jego odrzucenie.

Problem został też dostrzeżony przez kancelarię prezydenta, która zorganizowała cykl debat na temat potrzeby stworzenia systemu bezpłatnej pomocy prawnej. Owocem był opasły raport w postaci zielonej księgi - "Dostęp do nieodpłatnej pozasądowej pomocy prawnej dla potrzebujących". To kompleksowe ujęcie problematyki, sposobów na stworzenie systemu (na bazie wcześniejszych projektów, ale i rozwiązań zagranicznych) oraz rekomendacje.

Teraz czas na decyzję.

Ważne

Projekt dwukrotnie trafiał do Sejmu, ale nie udało się go uchwalić przed końcem kadencji. Po wyborach po raz trzeci wpłynął na Wiejską. Kadencja jednak się skończyła, a wraz z nią - prace nad nim

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.