Dziennik Gazeta Prawana logo

Spożywcy obawiają się uprawnień inspekcji

30 czerwca 2018

Handel

Nie tylko producenci, lecz także i handlowcy mają obawy przed planowanym poszerzeniem uprawnień Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Nie są bowiem przekonani, czy to wystarczający ruch, by wyłapać z rynku nieuczciwe firmy. Są za to pewni, że z tego powodu zwiększą się ich wydatki.

- Co nie jest dobre, bo polski przemysł spożywczy i tak przeżywa trudne chwile. Zwłaszcza branże mleczarska i mięsna, do czego przyczyniło się wprowadzone przez Rosję embargo - mówi Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Przyjęta 26 września przez Sejm nowelizacja ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia daje możliwość głównemu inspektorowi, wojewódzkim inspektorom oraz upoważnionym przez nich pracownikom inspekcji wstępu na teren i do obiektów kontrolowanych jednostek oraz do należących do nich środków transportu po to, by przeprowadzić ich oględziny. Eksperci tłumaczą, że dzięki temu inspekcja zyskuje nadzór nad całym łańcuchem dostaw żywności, co ma jej ułatwić wykrycie wszelkich nieprawidłowości.

- Dla przedsiębiorcy oznacza to większe zaangażowanie w kontrolę, czyli pozostawienie na ten czas podstawowych obowiązków na boku - uważa Karol Stec z departamentu prawnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Firmy najwięcej zastrzeżeń mają np. do tego, że pracownicy inspekcji będą mogli żądać wykonania kserokopii i urzędowego tłumaczenia na polski dokumentów sporządzonych w innym języku, które są związane z przedmiotem kontroli.

- Tłumaczenie dokumentów może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Do tego nie zawsze może być zasadne - uważa Karol Stec.

Ponadto, jak dodaje rzeczniczka inspekcji Izabela Zdrojewska, kontrolerzy z IJHARS zyskują też zupełnie nowe uprawnienie. Będą mogli legitymować osoby przebywające na terenie jednostki w trakcie przeprowadzanej kontroli. To, zdaniem ekspertów, może w największym stopniu przyczynić się do wykrycia przedsiębiorców działających nieuczciwie. Producenci nie będą mogli już bowiem zasłaniać się, że pracownik, który oprowadzał inspektora, nie był do tego delegowany albo nie był w ogóle zatrudniony w zakładzie - w związku z czym kontrola powinna być powtórzona.

Jednak na tym zmiany się nie kończą. IJHARS zyska też uprawnienia do zatwierdzania systemów jakości.

- Niepokoi nas ten zapis, bo gwarantem jakości zgodnie z przepisami UE jest producent - tłumaczy Andrzej Gantner.

Producenci mają też obawy, że spowoduje to po ich stronie kolejne wydatki. Oceny żywności dokonywać będzie bowiem rzeczoznawca, któremu trzeba będzie zapłacić. Co więcej: producenci mają podejrzenia, że to dopiero pierwszy krok do wprowadzenia np. elektronicznego systemu ewidencjonowania wołowiny. Obecnie istnieje on tylko w wersji papierowej.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Ustawa przyjęta przez Senat

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.