Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Wycofanie produktów z obrotu tylko w razie konieczności

Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Nakaz wycofania żywności z obrotu trzeba wyczerpująco uzasadnić - do takiego wniosku doszedł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z 28 sierpnia 2014 r. (sygn. akt II SA/Go 441/14). Orzeczenie jest o tyle interesujące, że uprzednio problem w nim poruszony zdążył już otrzeć się o dwie instancje organów urzędowej kontroli żywności oraz sądów administracyjnych - w tym o Naczelny Sąd Administracyjny, który ostatecznie, uchylając dotychczasowe rozstrzygnięcia, przekazał sprawę do rozpoznania innemu składowi WSA.

Uznaniowość decyzji

Sam spór zrodził się na tle decyzji powiatowego lekarza weterynarii, który nakazał pewnej spółce wycofać z obrotu produkty spożywcze (znajdujące się w terminie przydatności do spożycia) wyprodukowane na bazie mieszanki piekarniczej. W ocenie organu istniało podejrzenie, że jedna z kategorii wprowadzanej do obrotu żywności nosi cechy zafałszowania i niezbędne jest jej niezwłoczne zabezpieczenie. Choć przeprowadzone następnie badania nie potwierdziły tych przypuszczeń, zdaniem powiatowego lekarza weterynarii spółka do produkcji środków spożywczych wykorzystała półprodukt dostarczony przez podmiot nieujęty w rejestrze podmiotów nadzorowanych (w rozumieniu rozporządzenia nr 853/2004 PE i Rady z 29 kwietnia 2004 r. ustalającego szczególne przepisy dotyczące higieny w odniesieniu do żywności pochodzenia zwierzęcego).

W ocenie organu sam brak rejestracji - w świetle przywołanego aktu prawnego - stwarza domniemanie, że surowce wprowadzone do obrotu zostały wytworzone bez nadzoru weterynaryjnego. Tym samym brak jest podstaw do przyjęcia, że są one na tyle bezpieczne dla życia i zdrowia ludzi, iż nadają się do spożycia. Po skutecznej skardze kasacyjnej rozpatrujący sprawę nowy skład WSA nie podzielił powyższego stanowiska (oraz podtrzymującej je, drugoinstancyjnej decyzji wojewódzkiego lekarza weterynarii). Stwierdził m.in., że "organ nie uzasadnił (...), dlaczego spośród różnych ewentualności zastosował właśnie taki (bardzo rygorystyczny - przyp. aut.) rodzaj środka, odstępując od stosowania innego. Uznaniowość decyzji, jaka wynika z art. 7 k.p.a., nie pozwala (...) organowi na dowolność w załatwianiu sprawy. Wymaga szczególnej staranności w przedstawieniu przesłanek i wniosków, jakie legły u podstaw jego zastosowania, bowiem brak należytego uzasadnienia rozstrzygnięcia, powoływanie się na ogólniki jest zaprzeczeniem uznania administracyjnego i wskazuje na dowolność organu".

Ocenne przesłanki

Podejmując powyższe rozstrzygnięcie, sąd podkreślił także kwestię istotną zwłaszcza dla podmiotów z branży spożywczej. Wskazał, że o ile przepisy wspólnotowe nie precyzują przesłanek, jakie muszą być spełnione, aby organ mógł zastosować zabezpieczenie w postaci wycofania żywności z obrotu, o tyle na gruncie rozporządzenia nr 853/2004 środek ten ma być stosowany tylko w razie konieczności. Zwrot ten, co charakterystyczne dla ustawodawstwa unijnego, ma charakter niezwykle ocenny. Tym bardziej jednak - biorąc pod uwagę zasady i cele urzędowej kontroli żywności - nie powinien być on nadużywany przy wykryciu dowolnego rodzaju nieprawidłowości, lecz stosowany wyłącznie wtedy, gdy określone środki spożywcze stwarzają poważne zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka. Organ, stosując sankcję tak dotkliwą, jaką niewątpliwie jest wstrzymanie partii towarów, powinien jej wybór precyzyjnie w treści decyzji umotywować. Dlatego pobieżnej analizy zgromadzonych dowodów i oparcia się na skonstruowanych ad hoc domniemaniach nie można w żadnym przypadku uznać za wystarczające.

Dla podmiotów z branży spożywczej powyższe rozstrzygnięcie oznacza również, że monitorowanie działań organów administracji już na etapie postępowań kontrolnych, poprzez zaskarżanie ich niesłusznych rozstrzygnięć, może realnie zaowocować sukcesem w postaci wyeliminowania z obrotu niekorzystnej decyzji. Niestety czasami na pozytywne rozstrzygnięcie przyjdzie poczekać nawet - jak tym przypadku - ponad dwa lata.

@RY1@i02/2014/209/i02.2014.209.18300070a.802.jpg@RY2@

Bartłomiej Dziliński aplikant radcowski

Bartłomiej Dziliński

aplikant radcowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.