Dziennik Gazeta Prawana logo

Trybunał orzeknie, czy sprawca przemocy uzyska dostęp do niebieskiej karty

28 czerwca 2018

Procedury

Zabranie bitego dziecka z rodziny bez wyroku sądu to nadmierna ingerencja w jej autonomię i ograniczenie praw przysługujących rodzicom - uważają posłowie PiS. Dlatego zaskarzyli umożliwiający taką interwencję art. 12a ustawy z 29 lipca 2010 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. nr 180, poz. 1493 ze zm.) do Trybunału Konstytucyjnego.

Na mocy tego przepisu pracownik socjalny działający wspólnie z policjantem i przedstawicielem służby zdrowia może - w razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka w związku z przemocą - zabrać je z domu i umieścić u innych krewnych lub w opiece zastępczej. Dopiero potem jest o tym informowany sąd, który podejmuje decyzję o przyszłości krzywdzonego.

Posłowie uważają, że takie rozwiązanie w sposób nieproporcjonalny ingeruje w chronioną konstytucyjnie autonomię rodziny i ogranicza prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Podkreślają, że pojęcie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia jest nieprecyzyjne, a decyzja w tej sprawie zależy od uznania pracownika socjalnego. Co więcej, zdaniem autorów skargi nie ma on odpowiednich kompetencji do jej podjęcia, a jego główną rolą jest pomaganie rodzinom.

- To właśnie pracownik socjalny jako osoba, która w codziennej pracy styka się z różnymi problemami rodzin, jest właściwym do podjęcia interwencji, gdy dziecko jest bite. Zapobieganie jego dalszemu krzywdzeniu też jest formą pomocy, a decyzja w tej sprawie nigdy nie jest pochopna - zapewnia Hanna Żółkoś-Margońska, przewodnicząca zespołu interdyscyplinarnego ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie w Gdyni.

Za niekonstytucyjne posłowie uważają też postanowienia zapisu uprawniającego rodziców do złożenia zażalenia do sądu na decyzję o zabraniu dziecka. Według nich jest on ułomny, ponieważ matce lub ojcu nie zapewniono prawa do wysłuchania i obrony przy udziale adwokata. Sąd nie ma również obowiązku sporządzenia uzasadnienia do postanowienia oddalającego skargę rodziców. To zaś godzi w zasadę sprawiedliwości proceduralnej, która jest jednym z elementów składowych prawa do sądu.

We wniosku do TK zgłoszone zostały też zastrzeżenia do innych przepisów ustawy antyprzemocowej, a także rozporządzenia Rady Ministrów, które reguluje stosowanie procedury niebieskiej karty. Jako sprzeczny z konstytucją wskazany został automatyzm jej uruchamiania oraz niepowiadamiania o tym osób posądzanych o stosowanie przemocy w rodzinie. Nie mają oni też wglądu w dane gromadzone w trakcie realizowania niebieskiej karty przez członków gminnych zespołów interdyscyplinarnych lub grup roboczych. Zdaniem posłów jest to naruszenie konstytucyjnej zasady gwarantującej obywatelowi dostęp do dokumentów i zbiorów danych, które go dotyczą.

Michalina Topolewska

michalina.topolewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.