Agencja zatrudnienia nie straci dotacji za pozyskanie czasowników
Rynek pracy
Przy ustalaniu statusu mikro-, małego i średniego przedsiębiorstwa pracowników tymczasowych należy wliczać do personelu firmy użytkownika, a nie agencji pracy tymczasowej. Tak ustalił UOKiK.
Problem liczenia pracowników tymczasowych ujawnił się przy okazji konkursu na wdrożenie rozwiązań z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, organizowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Projekty są finansowane ze środków Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy, a wsparcie przysługuje tylko firmom z sektora MSP. Krakowska agencja pracy tymczasowej nie uzyskała dofinansowania, ponieważ PARP wliczyła jej w stan zatrudnienia pracowników tymczasowych. Przez to przekroczyła limit 250 zatrudnionych i utraciła status MSP. DGP pisał o tym w lipcu 2014 r. Ten sposób liczenia "czasowników" zakwestionowała pokrzywdzona agencja. PARP wystąpiła wówczas do UOKiK z pytaniem, czyim personelem są pracownicy tymczasowi w świetle unijnego rozporządzenia uznającego niektóre kategorie pomocy za zgodne z unijnym rynkiem wewnętrznym. DGP dotarł do odpowiedzi UOKiK. Wynika z niej, że urząd stanął na jednoznacznym stanowisku, że "czasowników" należy przypisywać firmie użytkownika.
UOKiK podkreśla, że z praktyki decyzyjnej Komisji Europejskiej i orzecznictwa sądów unijnych wynika konieczność interpretowania definicji MSP w sposób funkcjonalny - odzwierciedlający rzeczywistą pozycję firmy na rynku.
- Pracownik taki jest zatrudniany wyłącznie w celu wykonywania pracy tymczasowej na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy użytkownika i powoduje on zwiększenie jego potencjału kadrowego. Zatem na potrzeby ustalania statusu MSP powinien on być zaliczany do stanu zatrudnienia firmy użytkownika - podkreśla Piotr Pałka, dyrektor departamentu monitorowania pomocy publicznej UOKiK. Wskazuje ponadto, że odmienna interpretacja mogłaby prowadzić do prób obchodzenia definicji MSP przez firmy użytkowników chcące skorzystać z preferencji dostępnych dla małych i średnich firm.
- Ta interpretacja jest dla nas wiążąca i będziemy ją stosować. Podpiszemy więc umowę z agencją pracy z Krakowa - deklaruje Miłosz Marczuk, rzecznik prasowy PARP.
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu