Dziennik Gazeta Prawana logo

Filozofia leczenia zgodnie z prawem

6 czerwca 2014

Pojęcie "świadczenie ratujące życie" nie występuje w podstawowych aktach prawnych regulujących wykonywanie usług medycznych. Do terminologii stosowanej przez NFZ weszło tylnymi drzwiami. I tu zaczął się problem

W praktyce świadczenia usług medycznych wielką popularnością cieszy się pojęcie "świadczenia ratujące życie". Stało się ono m.in. podstawą kwalifikowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia rodzaju działań, jakie mogą podlegać rozliczeniu z tytułu tzw. nadwykonań, zgłaszanych przez podmioty świadczące usługi medyczne (czy udzielenia ich pozakontraktowo). Zapotrzebowanie na świadczenia opieki zdrowotnej wykonywane zwłaszcza przez placówki o uznanej renomie jest bowiem istotnie większe od przyznawanych im przez NFZ limitów, a wypada zauważyć, że pacjent ma prawo decydować o wyborze świadczeniodawcy, który w jego ocenie udzieli mu skutecznej pomocy (np. przeprowadzenie operacji kardiochirurgicznej), a zarazem nie ma obowiązku i nawet możliwości ustalenia, czy dokonany przez niego wybór jest "pozakontraktowy" czy "ponadlimitowy". Jakość wykonywanych usług medycznych, szczególnie w zakresie wysokospecjalistycznych zabiegów, znacznie różni się w naszym kraju w poszczególnych ośrodkach.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.