Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Hydroelektrownie powinny być inwestycjami celu publicznego

14 maja 2014
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Należałoby tak zmienić prawo, aby samorządy łatwiej mogły wspierać rozbudowę infrastruktury służącej do wykorzystywania odnawialnych źródeł energii

Na większości obszarów Polski wschodniej i północno-wschodniej, szczególnie tam, gdzie jest mało aglomeracji miejskich i dominuje rozproszona zabudowa, widoczne jest niedoinwestowanie w zakresie infrastruktury elektrycznej. W praktyce oznacza to, że zużycie energii jest większe od jej produkcji (ujemny bilans energetyczny). Można też zauważyć niedostateczną ilość sieci przesyłowych i dystrybucyjnych oraz wysoki stopień wyeksploatowania infrastruktury.

Przeciwdziałać temu mogą samorządy m.in. poprzez rozbudowę infrastruktury służącej do wykorzystywania odnawialnych źródeł energii. Zwłaszcza że do tego typu działań zachęca Strategia Polski Wschodniej 2020. Potencjał do rozwoju źródeł energii opartych na biomasie, instalacjach solarowych czy hydroelektrowniach jest imponujący i przy właściwym wykorzystaniu funduszy unijnych możliwy do wykorzystania.

Zamknięty katalog

Wybudowanie małej elektrowni wodnej, która produkowałaby ekologiczną energię elektryczną, oczywiście przy uwzględnieniu konieczności ochrony cennych wartości przyrodniczych i naturalnych, może być trafną inwestycją. Dobrze byłoby, aby takie przedsięwzięcia mogły uzyskać status inwestycji celu publicznego. Daje on gwarancję zaangażowania organizacyjnego i finansowego organów lokalnej administracji, co nie pozostaje bez znaczenia dla szybkości i skuteczności procesu inwestycyjnego. Ponadto tego rodzaju przedsięwzięcia wzmacniają i integrują społeczności lokalne, bo nie realizują jedynie celów komercyjnych.

Trzeba jednak spełnić dwa warunki. Po pierwsze, budowa musi służyć realizacji celu publicznego. Po drugie, musi mieć znaczenie lokalne (gminne) lub też ponadlokalne (powiatowe, wojewódzkie). Powinno być ono powiązane z urzeczywistnieniem niebudzących wątpliwości potrzeb danej wspólnoty, np. zasilania energią elektryczną szkół, stadionów czy budynków użyteczności publicznej. Nie może to być zatem interes pojedynczego inwestora czy nawet grupy podmiotów zainteresowanych inwestycją.

Problem jest z pierwszym wymogiem. Artykuł 6 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 102, poz. 651 ze zm.) zawiera zamknięty katalog celów publicznych. Niestety, ustawodawca w pkt 2 tego przepisu za takie inwestycje uznał jedynie urządzenia służące do przesyłania energii, nie wspominając o tych do jej wytwarzania.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z 24 czerwca 2010 r. (sygn. akt SA/Łd 337/10) stwierdził, że zbudowanie małej elektrowni wodnej ma na celu wytwarzanie energii, a nie jej przesyłanie. Zatem kabel przesyłowy jest tylko częścią takiego zamierzenia i nie można rozważać osobno kwestii turbin wodnych, linii przesyłowej czy transformatora. Sąd stwierdził także, że głównym celem powstania i funkcjonowania elektrowni wodnej nie jest ochrona środowiska, chociaż pozyskiwanie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł powinno być oceniane jako działanie proekologiczne.

Warto zatem postulować zmianę ustawy o gospodarce nieruchomościami, bo nawet jeżeli budowa hydroelektrowni jest realizowana przy wyłącznym udziale środków publicznych i jest oczekiwana społecznie, nie będzie inwestycją celu publicznego, jeżeli nie będzie realizować celów określonych w zamkniętym katalogu art. 6.

Wiążące uzgodnienia

Innym utrudnieniem dla potencjalnego inwestora są przepisy ustawy z 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz.U. nr 199, poz. 1227 ze zm.).

Przewiduje ona m.in., że postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach wszczyna się na wniosek podmiotu planującego podjęcie realizacji przedsięwzięcia. Wymaga ono przeprowadzenia oceny oddziaływania danej inwestycji na środowisko. W drodze postanowienia wydaje ją regionalny dyrektor ochrony środowiska (RDOŚ). Postępowanie uzgodnieniowe ma charakter wiążący dla organu prowadzącego postępowanie główne (np. burmistrza). Nie może on samodzielnie weryfikować jego wyników, nawet gdy postępowanie uzgodnieniowe jest obarczone wadami proceduralnymi (wyrok WSA w Olsztynie z 9 września 2010 r., sygn. akt II SA/Ol 655/10).

Budowa hydroelektrowni należy do przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, m.in. poprzez spowodowanie cofki w rzece.

Postanowienie RDOŚ ma kluczowe znaczenie dla takich inwestycji. Decyzja określająca środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia może być bowiem pozytywna jedynie wtedy, gdy z postanowienia regionalnego dyrektora wynika, że nie będzie ono znacząco negatywnie oddziaływać na przyrodę. W praktyce opinie ekspertów o charakterze ekologicznym przedstawiane w postępowaniu administracyjnym przez inwestora, nie mają większego znaczenia, skoro ustawa w art. 77 ust. 1 pkt 1 nakazuje osiągnięcie uzgodnienia, tj. konsensusu pomiędzy podmiotami sprawującymi władztwo publiczne (patrz wyrok WSA w Rzeszowie z 29 maja 2013 r., sygn. akt II SA/Rz 1080/12).

Ważne

W razie braku planu miejscowego realizacja inwestycji celu publicznego wymaga wydania decyzji o ustaleniu jej lokalizacji

@RY1@i02/2014/092/i02.2014.092.18300080a.803.jpg@RY2@

dr Marcin Mazuryk, radca prawny, Szmulik & Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych

dr Marcin Mazuryk

 radca prawny, Szmulik & Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.