Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnica dyplomatyczna nie ochroni dysydentów

29 czerwca 2018

Jawność

Definicja tajemnicy dyplomatycznej jest zbyt szeroka. Może przez to naruszać konstytucyjne prawo dostępu do informacji publicznej. To z kolei doprowadzi do obniżenia poziomu kontroli społecznej nad wykonywaniem obowiązków władzy publicznej w zakresie członkostwa Polski w UE oraz spraw zagranicznych. Takie zarzuty stawia Helsińska Fundacja Praw Człowieka projektowi nowelizacji ustawy o służbie zagranicznej.

Pomysłodawcą nowych przypisów jest resort spraw zagranicznych. Proponuje w nich m.in. wprowadzenie nowej tajemnicy ustawowo chronionej - tajemnicy dyplomatycznej. Miałyby ją stanowić informacje dotyczące spraw zagranicznych lub członkostwa w UE, których udostępnienie podmiotom niewykonującym zadań publicznych mogłoby osłabiać pozycję negocjacyjną lub procesową Polski lub w inny sposób osłabiać ochronę interesów naszego kraju lub Polaków za granicą. Chodziłoby więc np. o projekty umów międzynarodowych, stanowiska, instrukcje, sprawozdania i analizy sporządzone na zlecenie Polski w trakcie negocjacji międzynarodowych czy w ramach procesów przed sądami lub trybunałami.

MSZ wskazywało, że jednym z powodów wprowadzenia tajemnicy dyplomatycznej jest potrzeba ochrony "informacji wrażliwych dotyczących wsparcia procesów demokratycznych w ramach udzielanej pomocy rozwojowej, przekazywanych między wnioskodawcami, MSZ, Fundacją Solidarności Międzynarodowej (FSM) i beneficjentami".

- Pomimo że projektowana definicja jest tak szeroka, to nie obejmuje ona swoim zakresem informacji związanych ze wsparciem procesów demokratycznych - punktuje jednak Barbara Grabowska, prawniczka HFPC.

Jak wskazuje, gros wsparcia np. ze strony FSM jest kierowane do osób pochodzących z państw niedemokratycznych, podczas gdy projektowana definicja tajemnicy dyplomatycznej ma dotyczyć interesów Polski lub Polaków.

Niebezpieczna wydaje się jej także propozycja objęcia tajemnicą danych mogących osłabić pozycję procesową Polski przed sądami i trybunałami międzynarodowymi.

- Już obecnie kontrola działań rządu w ramach kształtowania prawa UE poprzez prezentację stanowisk przed Trybunałem Sprawiedliwości nie jest optymalna - ocenia Barbara Grabowska.

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Projekt w uzgodnieniach

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.