Organ odpowiada za działania geodety, nawet jeśli nie wywiązał się z umowy
To, że postępowanie nie mogło zostać zakończone z uwagi na nieprzedłużenie przez geodetę operatu technicznego, nie może uzasadniać bezczynności organu w postępowaniu rozgraniczeniowym.
Burmistrz miasta wszczął postępowanie rozgraniczeniowe z wniosku W.M. złożonego w październiku 2011 r. Na skutek zażalenia samorządowe kolegium odwoławcze w październiku 2012 r. wyznaczyło władzom gminy dodatkowy, 60-dniowy termin na załatwienie sprawy. W czerwcu 2013 roku, z uwagi na to, że burmistrz nie zakończył postępowania we wskazanym terminie, W.M. złożyła skargę do sądu administracyjnego. Wskazała, że czynności na gruncie zostały przez geodetę przeprowadzone w marcu 2013 r. Jednak do chwili złożenia skargi postępowanie rozgraniczeniowe toczyło się nadal. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Podniósł, że z przyczyn od niego niezależnych nie mógł zakończyć postępowania. Geodeta nie przedłożył bowiem władzom gminy operatu geodezyjnego, niezbędnego do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie.
WSA uznał, że burmistrz miasta dopuścił się bezczynności. Przepis art. 35 par. 1 i 2 ustawy z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 267; dalej k.p.a.) nakłada na organy obowiązek działania bez zbędnej zwłoki tam, gdzie jest to możliwe. Z kolei dla spraw wymagających postępowania wyjaśniającego przewiduje termin miesięczny, a dla spraw szczególnie skomplikowanych nie dłuższy niż dwumiesięczny od dnia wszczęcia postępowania. Zdaniem sędziów nie ma wątpliwości, że postępowanie rozgraniczeniowe jest czasochłonne, wymaga bowiem przeprowadzenia wielu czynności. Jednak mimo to obowiązkiem organu jest zakończenie go w terminie przewidzianym przez przepisy k.p.a.
Powyższe odnosi się także do terminu prac wykonywanych przez geodetę. Artykuł 31 ust. 1 ustawy z 17 maja 1989 r. - Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 193, poz. 1287 z późn. zm.) stanowi, że czynności ustalania przebiegu granic wykonuje geodeta upoważniony przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Oznacza to, że organ odpowiada za terminowość i sprawne działanie geodety, wykonuje on bowiem swoje obowiązki z jego upoważnienia. W związku z tym okoliczność, że postępowanie nie mogło zostać zakończone z uwagi na nieprzedłużenie przez geodetę operatu technicznego, nie zwalnia burmistrza z odpowiedzialności za zaniedbania geodety.
Zdaniem sądu nie można uznać, że przyczyna bezczynności była niezależna od organu. To jedynie od niego zależało, z kim i na jakich warunkach zostanie zawarta umowa na wykonanie prac geodezyjnych.
Wyrok WSA w Lublinie z 19 września 2013 r., sygn. akt. III SAB/Lu 38/13
Podsumowanie
Bezczynność organu administracji występuje, gdy w prawnie ustalonym terminie nie podjął on żadnych czynności w sprawie. A także wówczas, gdy wprawdzie prowadził postępowanie, ale mimo istnienia ustawowego obowiązku nie zakończył go wydaniem w terminie rozstrzygnięcia lub nie dokonał określonych czynności. Przy czym nie mają znaczenia powody, dla których określony akt lub czynność nie zostały podjęte.
Wyroki opracowała Ewelina Stępień
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu