Koroner pilnie potrzebny. A na pewno zmiana finansowania
Powraca temat uregulowania w polskich przepisach instytucji osoby zajmującej się stwierdzaniem zgonów. Apelowali o to niedawno radni sejmiku województwa podkarpackiego. Dyskusję budzi kwestia jego finansowania
Lekarze nie zawsze chcą przyjeżdżać do zmarłych, aby stwierdzić zgon. Także dyspozytorzy pogotowia coraz częściej odmawiają przyjazdu na wezwania do stwierdzenia zgonu, argumentując przy tym, że są od ratowania życia, a nie od wypisywania stosu dokumentów, zwłaszcza że za tę czynność nie dostają wynagrodzenia z NFZ. Tak w ocenie radnych sejmiku województwa podkarpackiego wygląda obecnie sytuacja nie tylko w tym regionie, ale w całym kraju.
- Konieczne jest powołanie instytucji koronera - zaapelowali radni w swoim stanowisku, podjętym kilka tygodni temu, które skierowali do prezesa Rady Ministrów, sejmowej komisji zdrowia oraz ministra zdrowia.
Radni zwracają uwagę, że obecn ustawa z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 118, poz. 687) ma już ponad pół wieku. Wprawdzie mówi o konieczności powołania przez starostę koronera, ale nie precyzuje, jak taka instytucja powinna funkcjonować. Tak więc chociaż starostowie rozumieją potrzebę jego powołania - to w praktyce są problemy. - Starostowie i prezydenci miast najczęściej wskazują na wątpliwości w interpretacji zapisów ustawy, brak środków, z których mogliby sfinansować etat koronera, a także jasno określonych zasad jego funkcjonowania - czytamy w stanowisku.
Radni sejmiku zwracają też uwagę, że obecne problemy z wystawianiem kart zgonu są spowodowane niedostateczną liczbą lekarzy, którzy chcą dokonywać oględzin zwłok, oraz tym, iż stwierdzanie zgonów nie jest świadczeniem zdrowotnym finansowanym przez NFZ i nie znajduje się w zakresie umowy w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.
Konieczność uporządkowania w przepisach kwestii dotyczącej wystawiania kart zgonu postuluje od dłuższego czasu także Naczelna Izba Lekarska. Apeluje o to też Federacja Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia "Porozumienie Zielonogórskie".
Rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej Katarzyna Strzałkowska mówi, że przepisy faktycznie są niejasne i nie określają precyzyjnie zasad, sposobu i trybu wystawiania kart zgonu oraz przeprowadzania badań pośmiertnych. - Ewentualne przypisanie tych czynności lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej powinno być wyraźnie zapisane, z precyzyjnym określeniem źródła pokrywania kosztów z tym związanych. Brak określenia finansowania jest kolejną sprawą, która budzi wiele wątpliwości. Starostowie nie zawsze chcą ponosić koszty związane z wystawianiem karty zgonu - zauważa Katarzyna Strzałkowska. - Jednym z możliwych rozwiązań byłoby wprowadzenie instytucji koronera rozumianego jako lekarz, z którym właściwy starosta podpisywałby umowę, przy jednoczesnym wyraźnym wskazaniu w przepisach ustawowych, że finansowanie kosztów związanych ze stwierdzaniem zgonu i wystawianiem karty zgonu następuje z budżetu państwa - dodaje Strzałkowska.
Grzegorz Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich, uważa, że powołanie nowej instytucji to niejedyny pomysł na rozwiązanie obecnych problemów. - Niezbędne są zmiany przepisów dotyczące stwierdzania zgonu w przypadkach, gdy ktoś zmarł poza placówką ochrony zdrowia, tak aby obowiązki z tym związane były jednoznacznie przesądzone. Model oparty na powoływaniu koronera nie jest jedyny; problem można rozwiązać np. poprzez przypisanie odpowiedzialności za stwierdzanie zgonu lekarzowi podstawowej opieki zdrowotnej, u którego pacjent był zarejestrowany i na którego lekarz pobierał stawkę kapitacyjną - proponuje Kubalski.
Paweł Sikora
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu