Dziennik Gazeta Prawana logo

Można odmówić aborcji i nie trzeba wskazywać innego lekarza

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY

Przepis nakładający na lekarza, który z powodu przekonań odmawia zabiegu, obowiązek wskazania innego medyka lub placówki medycznej, która go wykona, jest niezgodny z ustawą zasadniczą - uznał wczoraj Trybunał Konstytucyjny. Chodzi o art. 39 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Sędziowie musieli rozstrzygnąć, co jest ważniejsze: wolność sumienia lekarza czy prawo do ochrony zdrowia pacjenta. - Sprzeciw sumienia jest istotą etosu tego zawodu i godności jego wykonywania - podkreślił Maciej Królikowski, przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej, która złożyła skargę konstytucyjną na ograniczenia klauzuli sumienia.

Przywilej, jakim jest klauzula, przysługuje pod pewnymi warunkami. Lekarz nie może się na nią powołać, gdy w grę wchodzi m.in. ratowanie życia i zdrowia pacjent a. Takie sformułowanie NRL uznała za niejasne, a TK przyznał jej rację.

Zgodnie z przepisami lekarz powołujący się na klauzulę ma obowiązek wskazać pacjentowi innego medyka lub placówkę, która wykona świadczenie. Zdaniem NRL "czyni to iluzorycznym prawo do wolności sumienia". W rezultacie TK uznał, że przepis jest niekonstytucyjny. I wskazał, że to państwo ma obowiązek zagwarantować obywatelowi dostęp do świadczeń i informacji. O klauzuli jest głośno od ubiegłego roku, kiedy prof. Bogdan Chazan, były dyrektor Szpitala św. Rodziny w Warszawie, odmówił pacjentce aborcji, powołując się właśnie na sumienie. W latach 2013-2014 udokumentowano 6 takich odmów

Beata Lisowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.