Dziennik Gazeta Prawana logo

Urzędnik nie może lubić partii

2 lipca 2018

120 tys. członków korpusu służby cywilnej otrzymało od szefów ostrzeżenia, że nie wolno im agitować w kampanii wyborczej. Przepisy ani wysłane pisma nie precyzują, o jakie sytuacje chodzi

Claudia Torres-Bartyzel, szefowa służby cywilnej, 23 lipca 2015 r. poprosiła dyrektorów generalnych, aby przypomnieli pracownikom, że nie mogą publicznie manifestować swoich poglądów politycznych, co - jak argumentowała - zdarza się im czynić na forach internetowych. Dyrektorzy przesłali więc do podwładnych pisma, w których zaapelowali o zachowanie neutralności politycznej przy wykonywaniu obowiązków służbowych oraz nieangażowanie się w działania, które mogą wskazywać na czynny udział w kampanii wyborczej. W niektórych urzędach członkowie korpusu służby cywilnej musieli się pod tym dokumentem podpisać. Szefowie powoływali się na art. 78 pkt 2 ustawy z 21 listopada 2008 r. (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1111 ze zm.), który stanowi, że członkowi korpusu służby cywilnej nie wolno publicznie manifestować poglądów politycznych. Wskazali też par. 17 zarządzenia prezesa Rady Ministrów nr 70 z 6 października 2011 r. w sprawie wytycznych w zakresie przestrzegania zasad służby cywilnej oraz w sprawie zasad etyki korpusu służby cywilnej.

Problem polega na tym, że przepisy te nie precyzują, co należy rozumieć przez neutralność polityczną i publiczne manifestowanie poglądów. Na forach rozgorzała więc dyskusja urzędników, co ich przełożeni mogą mieć na myśli.

- Obowiązująca ustawa o służbie cywilnej jest przestarzała, analogowa w cyfrowym świecie, bo proces informatyzacji administracji ją ominął. Nie znajdziemy tam przepisów odnoszących się do podpisu elektronicznego czy wypowiedzi prezentowanych przez członków korpusu służby cywilnej w internecie - zauważa urzędnik ministerstwa.

- Odnosząc się do pism przypominających o apolityczności korpusu, należy zauważyć, że nie mają one mocy sprawczej, a odgórna inicjatywa uważana jest powszechnie za formę zastraszania wyborców z budżetówki - dodaje.

Również orzecznictwo nie jest tu zbyt bogate. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 listopada 2003 r. (sygn. akt K 51/02) wskazuje, że neutralność polityczna korpusu służby cywilnej stanowić ma gwarancję, nieodzownej dla prawidłowego wykonywania zadań państwa, stabilności kadry urzędniczej w sytuacji zmieniających się w demokratycznym państwie rządów. Z kolei wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 22 listopada 2012 r. (sygn. akt III Apo 14/2012) rozstrzyga tylko, że samo kandydowanie z listy partyjnej nie może być utożsamiane z publicznym manifestowaniem poglądów. Sąd dodał, że to pojęcie przekłada się na publiczne głoszenie przekonań, poglądów czy własnego sposobu myślenia.

- Gdyby pracownik służby cywilnej brał udział w kampanii wyborczej, głosząc swoje poglądy, toby je publicznie manifestował. Jeżeli kandydując, nie uczestniczył w kampanii, to nie złamał zakazu - tłumaczy prof. Krzysztof Rączka, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, autor komentarza do ustawy o służbie cywilnej.

Urzędnicy wskazują jednak, że z powodu braku przepisów i jasnych wytycznych nie jest rozstrzygnięte, czy mogą na portalach społecznościowych np. śledzić polityków i rozmawiać z nimi.

- Członek korpusu służby cywilnej, który nawet nie wskazuje miejsca pracy, ale można go zidentyfikować, bo jest podpisany na Facebooku z imienia i nazwiska, narusza zakaz apolityczności, jeśli np. wstawi lajka partii politycznej - przekonuje dr Stefan Płażek, adwokat, adiunkt z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zdaniem przełożony może wobec takiej osoby wszcząć postępowanie dyscyplinarne.

- Urzędnicy muszą sobie uświadomić, że manifestowaniem przez nich poglądów politycznych jest wszystko to, co jest skierowane do przestrzeni publicznej. A internet się do niej zalicza - zastrzega dr Aleksander Proksa, radca prawny, były prezes Rządowego Centrum Legislacji.

- Jeśli urzędnik napisze na portalu, że jest przeciwko in vitro, to wyraża swój pogląd, a jeśli doda, że nie popiera partii, która wprowadziła takie rozwiązanie, to już łamie prawo - podkreśla.

Zdaniem ekspertów osoby, które wybierają karierę urzędniczą, muszą sobie uświadomić, że w życiu publicznym wolno im mniej.

@RY1@i02/2015/150/i02.2015.150.18300010a.802.jpg@RY2@

Zasady neutralności politycznej

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.