Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie wolno zabraniać dostępu do publicznego jeziora

28 czerwca 2018

Od wielu lat mam działkę w lesie na Pojezierzu Gostynińskim. Znajduje się ona w pewnym oddaleniu od jeziora. Do niedawna chodziliśmy na plażę najpierw polną drogą, potem ścieżką wzdłuż brzegu. W tym roku wybraliśmy się nad wodę i co się okazuje: ktoś, kto niedawno kupił działkę, ogrodził jej teren siatką. Ogrodzenie zabrało nam ścieżkę, a wydeptanie drugiej jest ryzykowne - można wpaść do wody. Płot stoi nie dalej niż pół metra od linii brzegowej - opowiada pani Barbara. - Teraz stan wody jest niski, ale obawiam się, że jak się podniesie, przejście w ogóle zniknie. Czy właściciel terenu nad jeziorem może tak zrobić - pyta zmartwiona kobieta

Nie. Tylko gdyby jezioro należało do właściciela nieruchomości, czyli w całości znajdowało się na terenie jego posesji, mógłby zagrodzić dostęp do niego i odmówić dostępu osobom postronnym. Natomiast jeśli ktoś ma działkę przylegająca jedynie do jeziora, a grunt pod jeziorem jest własnością Skarbu Państwa bądź jednostki samorządu terytorialnego (gminy), to jezioro stanowi wodę publiczną i właściciel terenu do niego przylegającego ma obowiązek umożliwić dostęp do wody szerokiej publiczności.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.