Kto nie wpuści kominiarza w porę, zapłaci za jego wizytę
Ostatnio znalazłem w skrzynce pocztowej pismo od administracji budynku. Jest w nim informacja, że w należącym do mnie mieszkaniu nie skontrolowano przewodów kominowych w ramach prowadzonej co pół roku akcji. Stało się tak, ponieważ nie udostępniłem lokalu w dniach, gdy organizowane były przeglądy. To z kolei konsekwencja tego, że obecnie nikt w tym mieszkaniu nie mieszka i nie czyta na bieżąco wywieszanych w bloku ogłoszeń o przeglądach. W piśmie przeczytałem, że "w związku z powyższym prosimy o dostarczenie do administracji wspólnoty mieszkaniowej dokumentu potwierdzającego przeprowadzenie kontroli we własnym zakresie". Początkowo zignorowałem pismo wrzucone luzem do skrzynki, ale teraz zastanawiam się, czy nie powinienem dopełnić wspomnianego obowiązku - pyta pan Stanisław
Prawo jednoznacznie stanowi, że nieruchomości budowlane podlegają corocznej kontroli. Nie ma ona charakteru opcjonalnego, wręcz przeciwnie, jest obowiązkowa. W zależności od przedmiotu kontroli przepisy wyznaczają również minimalną częstotliwość jej przeprowadzania. Jeśli chodzi o kontrolę dotyczącą bezpośrednio właścicieli mieszkań w bloku administrowanym przez wspólnotę lub spółdzielnię, to jest to przede wszystkim badanie prawidłowego funkcjonowania instalacji gazowych (oczywiście tylko w lokalach, w których takie są) oraz przewodów kominowych.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.