Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdy pętla zawiedzie, czerwone światło traktujmy jak "stop"

21 stycznia 2015

Wyjazd z mojego osiedla na główną drogę reguluje sygnalizacja świetlna. Jest tam pętla indukcyjna, która początkowo działała dobrze - pisze pani Alina. - Gdy pojawiał się samochód, bardzo szybko zapalało się zielone dla wyjeżdżających. Ostatnio jednak coś się popsuło i trzeba czekać bardzo długo, najczęściej do chwili aż do przejścia obok podejdzie pieszy i przyciskiem włączy zielone światlo dla siebie. W dzień nie ma problemu, zawsze ktoś chodzi. Ale wieczorem można czekać i czekać, stojąc na czerwonym. Kolega twierdzi, że w takiej sytuacji można przejechać na czerwonym, ale ja mam wątpliwości. Co mówią przepisy?

Przepisów szczegółowych w tej sprawie nie ma, ale problem jest dość powszechny. Na wielu skrzyżowaniach, na których ruchliwa droga lub ulica krzyżuje się z mniej uczęszczaną i tam, gdzie jest mało uczęszczany skręt w lewo, instalowane są fotokomórki, detektory magnetyczne lub pętle indukcyjne, które odbierają sygnał, gdy podjedzie samochód. Wówczas włączają zielone światło.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.