Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosztowna sprawiedliwość dla firm

27 czerwca 2018

W tym roku przedsiębiorcy będą płacili tylko za rzeczywiste badania i kontrole urządzeń technicznych dokonywane przez inspektorów dozoru

Do tej pory właściciele firm posiadający urządzenia podlegające nadzorowi Urzędu Dozoru Technicznego lub Transportowego Urzędu Technicznego wnosili opłatę roczną - do 15 grudnia roku poprzedzającego ten, za który była wnoszona. Teraz jednak, po wejściu w życie nowelizacji rozporządzenia w sprawie wysokości opłat za czynności jednostek dozoru technicznego (Dz.U. z 2014 r., poz. 1736) przedsiębiorcy będą płacili nie ryczałtowo, lecz za faktycznie wykonane w danym roku czynności.

Ryzyko podwyżek

Pozytyw jest taki, że firmy nie będą już ponosić negatywnych konsekwencji tego, że nie zgłosiły wycofania urządzenia z eksploatacji

- Szczególnie pozytywnie należy ocenić wykreślenie z rozporządzenia całości par. 3, traktującego o obowiązku złożenia przez przedsiębiorcę deklaracji oraz o daleko idącej sankcji za jej niezłożenie. Było to uważane za potwierdzenie prowadzenia działalności w dotychczasowym zakresie w roku następnym. Zmiana jest korzystna dla przedsiębiorców - mówi Rafał Czyżyk z kancelarii radcy prawnego Marka Czernisa.

Jak zauważa Lidia Szczęsna, radca z kancelarii Baurska, Senkowska, Szczęsna, główny problem starych przepisów polegał na braku mechanizmu zmniejszenia opłaty.

- Jeśli przedsiębiorca sprzedał jakieś urządzenie, lub zostało ono wycofane z eksploatacji, nie mógł on liczyć na żaden zwrot, bo opłaty pobierane były z góry na cały rok - tłumaczy prawniczka.

Jak podkreśla mec. Czyżyk, kwestią sporną pozostaje jednak wysokość nowych stawek, która w istocie może zmierzać do zrekompensowania organom nadzoru luki po zlikwidowanej opłacie rocznej.

Opłaty zależą w dużej mierze od przyjętych stawek godzinowych. Przygotowując nowe ich wysokości, Ministerstwo Gospodarki zapewniało, że zostały tak skalkulowane, aby suma za planowane do wykonania czynności w danym roku była bliska sumie opłat rocznych, jakie dotychczas ponosił eksploatujący urządzenia. Jednocześnie od początku było jednak wiadomo, że część firm na nowych zasadach straci. Chodzi o przedsiębiorców używających skomplikowanych urządzeń, stwarzających największe zagrożenia i o wysokich parametrach, gdzie badania są pracochłonne i wymagają zastosowania specjalistycznej aparatury.

- Chodzi przede wszystkim o urządzenia techniczne stosowane w przemyśle procesowym i rafineryjnym, a także maszyny i instalacje w blokach energetycznych, jak np. kotły energetyczne. Stwarzają one potencjalnie największe ryzyko w eksploatacji, a badanie techniczne jest procesem bardzo złożonym i odbywa się zwykle raz na kilka lat - precyzuje Natalia Rostkowska, rzecznik Urzędu Dozoru Technicznego.

Grupę umiarkowanego ryzyka stanowią przedsiębiorcy posiadający zróżnicowane urządzenia techniczne: od skomplikowanych po bardzo proste, w zależności od specyfiki danej firmy i proporcji posiadanych przez nią urządzeń. Chodzi głównie o wózki widłowe, żurawie, suwnice, wciągarki, windy czy schody ruchome.

- Są to urządzenia badane co roku, więc w ich przypadku ryzyko wzrostu opłat było znikome. Zmienią się natomiast terminy opłat, ponieważ rachunki będą wystawiane po wykonaniu badania technicznego - mówi rzeczniczka UDT.

Możliwość wznowienia

Wprowadzeniu nowych stawek towarzyszyły duże kontrowersje związane z podwyższeniem opłaty godzinowej. Według starego rozporządzenia (dla czynności nieobjętych opłatą roczną) wynosiła ona 105 zł. Resort chciał ją podnieść do 130 zł.

- Sygnalizowaliśmy, jako branża, że przyjęte stawki opłat godzinowych są zbyt wysokie i wymagają korekty. Ostatecznie stanęło na 116 zł. Więc z jednej strony można się cieszyć, bo to o 14 zł mniej, niż proponowano, a z drugiej o 11 zł więcej niż stawki obowiązujące do 1 grudnia 2014 r. - mówi Andrzej Olechowski z Polskiej Organizacji Gazu Płynnego.

- Częściowo zmniejszono też stawki za rewizję zbiorników ciśnieniowych do LPG wobec pierwotnych propozycji. Trudno w tej chwili jednoznacznie stwierdzić, jaki efekt to przyniesie, ale i tak uważamy, że stawki są zdecydowanie wyższe niż w innych krajach UE. Według naszej oceny koszty ponoszone przez firmy z tytułu dozoru nie spadną, a nawet - według wstępnych symulacji - wręcz wzrosną - ocenia Olechowski, który zwraca uwagę na problem z okresowymi badaniami.

Przykładowo, jeśli urządzenie wymagało badania rewizyjnego w ub. roku, to zostało ono wykonane w ramach pobieranej opłaty rocznej i następne będzie np. za pięć lat. Jeśli natomiast przedsiębiorca przez pięć lat płacił opłatę roczną, a badanie wypadnie mu w tym roku, to będzie musiał zapłacić za nie pełną stawkę. Bo, jak podkreśla rzeczniczka UDT, opłata roczna nie stanowiła w rozumieniu poprzedniego rozporządzenia przedpłaty za badanie techniczne.

- Zabrakło w tym względzie przepisów przejściowych, więc to, która firma straci więcej, a która mniej, to będzie loteria - mówi Paweł Bielski z Polskiej Izby Gazu Płynnego.

- Zwracały na to uwagę zarówno firmy z branży gazowej, jak i paliwowej. Poza tym trzeba pamiętać, że z jednej strony na branżę są nakładane coraz to nowe zobowiązania, zarówno finansowe, jak i formalne, a z drugiej na rynku jest dość duża konkurencja. Te podwyższone opłaty będą się kumulowały nie tylko na firmach, ale także na klientach branży gazu płynnego - prognozuje ekspert.

Podczas prac nad rozporządzeniem wiele uwag zgłaszały właśnie przedsiębiorstwa z branży paliwowej. Ostatecznie wiele zostało uwzględnionych.

- Podwyżki faktycznie występują, ale na akceptowalnych i - wydaje się - uzasadnionych poziomach - komentują przedstawiciele PKN Orlen.

A Grzegorz Błędowski, dyrektor ds. techniki grupy Lotos, choć przyznaje, że dla tego koncernu nowe rozporządzenie oznacza 20-proc. wzrost kosztów z tytułu dozoru, to jednocześnie przypomina, że w ostatnich latach opłaty roczne nie były podwyższane nawet o inflację.

Zmiany w systemie poboru opłat są konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27 maja ub. roku (sygn. akt P51/13). Stwierdził on, że opłaty roczne naliczane przez Urząd Dozoru Technicznego i Transportowy Dozór Techniczny są niezgodne z Konstytucją. TK orzekł, że ustawa o dozorze technicznym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 963 ze zm.) nie uprawniała ministra gospodarki do ustalenia w rozporządzeniu w sprawie wysokości opłat za czynności jednostek dozoru technicznego (Dz.U. nr 229, poz. 1502 oraz z 2011 r. nr 294, poz. 1736) takiej zryczałtowanej opłaty. Sama w sobie nie byłaby ona sprzeczna z ustawą zasadniczą, o ile taką możliwość przewidywała ustawa. Dlatego przekraczając delegację ustawową minister gospodarki naruszył art. 92 Konstytucji.

- To otwiera drogę do wznawiania postępowania w sprawach, które dotyczyły zmniejszenia opłaty rocznej, w trybie art. 190 ust. 4 Konstytucji - zauważa mec. Szczęsna.

Główny problem starych przepisów polegał na braku mechanizmu zmniejszania opłaty

@RY1@i02/2015/007/i02.2015.007.18300040b.803.jpg@RY2@

Przepisy karne

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Weszło w życie 1 grudnia 2014 r.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.