Decyzje na korzyść obywatela
ANALIZA Jeszcze nie do końca wiadomo, czy zasada rozstrzygania wątpliwości na rzecz podatnika sprawdza się w praktyce w procedurze podatkowej, a już rząd chce wprowadzić analogiczną regułę do kodeksu postępowania administracyjnego
Projekt nowelizacji k.p.a. jest w trakcie uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Samorządowcy niechętnie komentują nowe pomysły. Tłumaczą, że są w trakcie przygotowywania stosownych opinii dla ministerstwa. Co innego eksperci, ci głośno wypowiadają się na temat proponowanych rozwiązań. Poglądy w sprawie potrzeby wprowadzenia zasady przyjaznej dla petenta interpretacji są jednak podzielone.
- Wprowadzenie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść obywatela zasługuje na pełną aprobatę - twierdzi dr Mariusz Bidzyński, wspólnik w Kancelarii Radcowskiej Chmaj i Wspólnicy. Jego zdaniem dzięki tej regule obywatel będzie chroniony przed negatywnymi skutkami niejasno sformułowanych regulacji prawnych.
Podobnie uważa też Kamila Bielecka, adwokat z kancelarii Chałas i Wspólnicy. W jej ocenie propozycja wprowadzenia zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść obywatela jest pozytywną próbą ukierunkowania przepisów postępowania administracyjnego na korzyść obywateli i przez to umocnienia zaufania obywateli do urzędów.
- Nasuwa się jednak wątpliwość, czy organ rozpoznając sprawę administracyjną, przyzna się, że rzeczywiście doszło do rozbieżności interpretacyjnych przepisów. W praktyce urzędnicy mogą unikać jej zastosowania - przestrzega prawniczka.
Przeciwnicy tego pomysłu zwracają uwagę, że zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść obywatela nie będzie miała praktycznego znaczenia w procedurze administracyjnej. Z prostego powodu. Otóż występuje w niej najczęściej więcej niż jedna strona, i dodatkowo strony mają skrajnie różne interesy.
- Opowiedzenie się za interesem wyłącznie jednej ze stron stać będzie w jawnej opozycji z inną zasadą wprowadzaną do k.p.a. w tym samym projekcie, czyli zawartą w art. 8 par. 1 zasadą bezstronności i równego traktowania stron - zauważa Michał Czuryło, radca prawny z Konieczny, Wierzbicki Kancelaria Radców Prawnych sp.p.
Negatywnie ocenia tę propozycję także Stefan Płażek, adwokat, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Oprócz argumentu wielości stron w postępowaniu administracyjnym zwraca on uwagę, że procedura ta często ma swój finał w sądzie cywilnym. A trudno przyjąć, by skład orzekający faworyzował jedną ze stron.
Leszek Jaworski
C2-3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu