Dziennik Gazeta Prawana logo

Bezpieczeństwo: światełko w tunelu

28 czerwca 2018

Ponownie rozgorzała dyskusja na temat zagrożeń terrorystycznych związanych z organizacją wydarzeń, które odbędą się w Polsce. Odmiennie, niż to było wcześniej, od różnych ekspertów i polityków można teraz usłyszeć, że potrzebujemy norm prawnych, które naprawdę zabezpieczą nas przed ewentualnymi zamachami

Jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami w Brukseli rozpoczęto prace nad ustawą o szczególnych rozwiązaniach związanych z organizacją wizyty Jego Świątobliwości Papieża Franciszka w Rzeczypospolitej Polskiej oraz Światowych Dni Młodzieży - Kraków 2016, a dwa dni po zamachach przedstawiono założenia "ustawy antyterrorystycznej". Działania te są jak najbardziej potrzebne, nasuwa się tylko pytanie, dlaczego zajęto się tym tak późno. Przecież już na początku 2015 r. zdawano sobie sprawę, że Światowe Dni Młodzieży nie będą na gruncie polskiego prawa uznane za imprezę masową, ale wtedy (o czym już wspominałem na łamach Prawnika) ważniejsze niż rzeczywiste uregulowanie problematyki bezpieczeństwa wydarzeń, na których będą miliony osób, było karanie za posiadanie rac w drodze na mecz.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podobno pracuje nad zmianami ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, a Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców przedstawił jej nowy projekt (m.in. mojego autorstwa), o którym pozytywnie zaczynają się wypowiadać niektórzy organizatorzy czy związki sportowe. Może nareszcie doczekamy się zmian, które od już dłuższego czasu są postulowane i przez kibiców, i organizatorów imprez masowych.

Trzecia niezmiernie ważna sprawa to próby uregulowania organizacji tzw. imprez studenckich przez rektorów uczelni wyższych za pomocą zarządzeń i komunikatów. Akty te w mojej ocenie wskazują na to, że dziecko wylano z kąpielą. I tak np. na pewnej uczelni w Polsce samorząd studentów ma więcej obowiązków przy organizacji wydarzeń rozrywkowych niż Polski Związek Piłki Nożnej przy organizacji meczu reprezentacji Polski na Stadionie Narodowym. Stąd też pomysł Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej, aby na wszystkich uczelniach przyjąć jednolitą rekomendację, która będzie regulować te wydarzenia.

Narzędzia się pojawiły

Światowe Dni Młodzieży nie będą na gruncie polskiego prawa imprezą masową. Ta, zgodnie z definicją legalną, może mieć charakter sportowy lub artystyczno-rozrywkowy. Nie wchodzą zatem w jej zakres wydarzenia o wymiarze kościelnym czy chociażby rodzinnym. Imprezą masową nie będzie więc msza ani wesele, nawet jeżeli uczestniczą w nich miliony osób. Tak samo szczyt NATO, który odbędzie się w Polsce. Mimo że wiedziano o tym o wiele wcześniej, nie podjęto prac, które miałyby na celu uregulowanie tej kwestii. Mamy więc do czynienia z luką w prawie, bo przecież ratio legis ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych polega na zapewnieniu ochrony uczestnikom tak wielkich wydarzeń, jak to w Krakowie. Stąd też trwały gorączkowe prace nad przyjęciem ustawy, która będzie regulować kwestię organizacji Światowych Dni Młodzieży.

Nie tak dawno rząd przedstawił projekt ustawy, który generalnie oceniam pozytywnie, choć wymagała niewielkich poprawek. Na aprobatę zasługuje przede wszystkim zakres regulacji. Ustawa ma kompleksowo obejmować problematykę organizacji Światowych Dni Młodzieży (tak szerokiego zakresu przedmiotowego regulacji zabrakło według mnie przy organizacji Euro 2012, którego przeprowadzenie było przecież dużym sukcesem). W ustawie ujęto nawet przewóz okazjonalny, bardzo obszernie określono kwestie zabezpieczenia medycznego. Dodatkowo zastosowano pewne przepisy z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Jedną z wad projektu jest jednak brak zdefiniowania, co oznacza na gruncie tej ustawy służba porządkowa i informacyjna. W mojej ocenie jest to błąd, bo terminy te są stosowane tylko w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych i tym samym nie wiadomo, jakie uprawnienia będą mieć przedstawiciele tych służb. Należałoby tę kwestię poprawić, tak by np. służba porządkowa była uprawniona do przeszukania osób wchodzących na teren Światowych Dni Młodzieży.

Oczywiście w praktyce powstaną wątpliwości. Czy istnieje możliwość ochrony tak dużej liczby pociągów, w których będą zasiadać pielgrzymi? Czy organizator jest w stanie zabezpieczyć olbrzymi teren, na którym będą miały miejsce te wydarzenia? Oby tak. Narzędzia prawne w tym celu zostały już praktycznie uchwalone.

Krytyka to za mało

Przedstawiony przez Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców 22 marca 2016 r. projekt ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych został sporządzony przeze mnie i mec. Przemysława Plewińskiego, dlatego nietaktem byłoby, abym oceniał go merytorycznie. Zaznaczyć należy, że wynika on także ze słów krytyki, jakie kierowałem wobec ustawodawcy m.in. na łamach Prawnika. Stworzyliśmy go pro bono, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że krytykować jest łatwo, ale już konstruktywne uwagi są zazwyczaj niezmiernie trudne do przedstawienia.

Mimo że propozycje 20 głównych zmian w ustawie zostały przedstawione przez związek stowarzyszeń kibiców, dotyczą nie tylko fanów piłki nożnej, lecz przede wszystkim organizatorów. W projekcie zmodyfikowaliśmy nieznacznie proces wydawania zezwolenia na przeprowadzenie imprezy masowej, zaproponowaliśmy trzeci rodzaj imprezy masowej - publiczne zorganizowanie przekazu telewizyjnego, tak aby objąć zakresem ustawy olbrzymie wydarzenia o charakterze religijnym, a także uchylenie zakazu klubowego, który został zaskarżony przez rzecznika praw obywatelskich do Trybunału Konstytucyjnego. Przedstawiliśmy też zmiany regulujące podawanie alkoholu w strefach VIP.

Zamieściliśmy także dookreślenia w zakresie imprez, które nie podlegają ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych (np. zdefiniowaliśmy współzawodnictwo dzieci i młodzieży), zmodyfikowaliśmy zakres przetwarzania i gromadzenia danych. Co istotne, w akcie tym została stworzona furtka do legalnego używania środków pirotechnicznych.

W projekcie tym poprawiamy około 100 błędów, wyjaśniamy wątpliwości, jakie pojawiły się w praktyce obowiązywania ustawy. Staraliśmy się znaleźć złoty środek pomiędzy bezpieczeństwem a prawami kibiców oraz interesem organizatorów. Projekt został przekazany posłom, którzy zapewnili, że zostanie on przeczytany i kompleksowo, wspólnie oceniony. To pewne światełko w tunelu, którego nie widziano już od dawna. Mamy nadzieję, że nasz projekt będzie oddany pod obrady komisji sejmowej i wszyscy wspólnie ustalimy akt prawny, który pozwoli powrócić do normalności, że będzie on służył wszystkim podmiotom zaangażowanym w zapewnienie bezpieczeństwa imprez masowych.

Imprezy masowe na uczelniach

Po tragicznych wydarzeniach, jakie miały miejsce na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy, rozpoczęła się dyskusja nad bezpieczeństwem także i tych imprez (np. minister Lena Kolarska-Bobińska wydała list przypominający o konieczności stosowania w uczelniach przepisów dotyczących bezpieczeństwa imprez masowych). Następnie większość rektorów i prezydentów uczelni zaczęło wydawać rozmaite zarządzenia, których treść wzbudza wiele wątpliwości natury formalnej. Zawierają one np. różne definicje imprez masowych. Co więcej, część z tych aktów ustanawia normy, które wprost naruszają przepisy ustawy (stanowią m.in. o możliwości odwołania imprezy masowej odbywającej się poza terenem uczelni pomimo wydania zezwolenia na jej przeprowadzenie przez prezydenta miasta). Dodatkowo na studenckie samorządy, ale nie tylko, narzucono obowiązki, którym nie są one w stanie podołać. I dlatego na niektórych uczelniach studenci zaczynają organizować prywatne imprezy - poza jakąkolwiek kontrolą.

Dlatego też do rektorów wszystkich uczelni wyższych na wniosek Parlamentu Studentów RP została wysłana rekomendacja w zakresie bezpiecznego organizowania imprezy masowej artystyczno-rozrywkowej lub niemasowej o charakterze artystycznym lub rozrywkowym, organizowanej przez uczelnię wyższą, samorząd studentów lub koło naukowe albo inną organizację studencką, której jestem autorem. Z tego też powodu nie będę jej oceniał merytorycznie. Generalnie akt ten ma ujednolicić organizację powyżej wskazanych wydarzeń.

W przypadku, gdy wydarzenie spełni przesłanki wskazane w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych, to oprócz tej rekomendacji trzeba będzie stosować przepisy ustawy. Rektor lub inny podmiot nie będzie wyrażał zgody na przeprowadzenie tej imprezy, ale będzie miał możliwość wyrażenia swojej opinii i przedstawienia wniosków. Będzie też mógł zakazać pod pewnymi warunkami przeprowadzenia imprezy niemasowej o charakterze artystycznym lub rozrywkowym także poza terenem uczelni i wprowadzić (na czas określony albo nieokreślony) zakaz przeprowadzania przez organizatora imprezy masowej artystyczno-rozrywkowej lub niemasowej o charakterze artystycznym lub rozrywkowym na terenie uczelni. Dodatkowo rektor uczelni lub inny podmiot będzie mógł rekomendować organizatorowi imprezy masowej artystyczno-rozrywkowej natychmiastowe jej przerwanie. Rekomendacja ta ma zapewnić bezpieczeństwo przeprowadzanych imprez studenckich, ale także wypełnić lukę w organizacji imprez niemasowych. Tak, aby tragiczne wydarzenia z Bydgoszczy już nigdy się nie powtórzyły.

Światowe Dni Młodzieży nie będą na gruncie polskiego prawa imprezą masową. Ta, zgodnie z definicją legalną, może mieć charakter sportowy lub artystyczno--rozrywkowy. Nie wchodzą zatem w jej zakres wydarzenia o wymiarze kościelnym czy chociażby rodzinnym

@RY1@i02/2016/065/i02.2016.065.070000800.803.jpg@RY2@

ARKADIUSZ WOJTASIEWICZ/AGENCJA GAZETA

Bydgoszcz, 2015 r. Juwenalia

@RY1@i02/2016/065/i02.2016.065.070000800.804.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

dr Mateusz Drożdż

radca prawny, adiunkt w Katedrze Prawa Gospodarczego Uczelni Łazarskiego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.