Dziennik Gazeta Prawana logo

Można skutecznie walczyć o przejście dla pieszych

10 lutego 2016

W pobliżu mojej miejscowości jest budowana droga ekspresowa - pisze pan Aleksander. - Na czas wykonywania prac wstrzymany został ruch pieszych i samochodów. Wcześniej mieszkańców wsi dzieliła niewielka odległość do przystanku i drogi prowadzącej do miasta, dziś trzeba pokonywać aż 9 kilometrów. Starsi, schorowani ludzie, nieposiadający aut, nie mają możliwości, aby dostać się do szpitala. My musimy odwozić dzieci do szkoły, a przedsiębiorstwa upadają, bo dostawcy nie chcą jeździć po lokalnych, dziurawych drogach. Taki stan ma trwać kilka miesięcy. Inwestor powinien przecież znaleźć alternatywne rozwiązanie. Czy jako mieszkańcy możemy się przeciwstawić ograniczaniu naszych praw - pyta czytelnik

Chociaż budowa nowych dróg prowadzi do rozwoju gospodarczego i wzrostu poziomu zadowolenia obywateli, to każdy medal ma dwie strony. Z reguły cierpią lokalni mieszkańcy, którzy znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Najczęściej ludzie żyjący w sąsiedztwie powstających dróg narzekają na hałas i zanieczyszczenia. Sporym niebezpieczeństwem jest także zwiększone natężenie ruchu dotykające nieprzygotowane na takie wyzwania miasteczka i wsie. Przez zaniedbania inwestora lub wykonawcy robót budowlanych mieszkańcy mogą zostać pozbawieni komunikacji z placówkami zaspokajającymi podstawowe potrzeby. Tak też się stało w przypadku pana Aleksandra i jego sąsiadów.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.