Dziennik Gazeta Prawana logo

Przejść kontrolę bez problemów

28 czerwca 2018

Od wejścia w życie ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzili ponad 60 tys. kontroli

Kary za naruszenie ustawy są wysokie, a można ich uniknąć, jedynie ściśle stosując się do przepisów.

- Przede wszystkim przewoźnicy powinni pamiętać o dokonaniu rejestracji w systemie elektronicznym SENT, który został stworzony przez Ministerstwo Finansów na potrzeby ustawy. Tylko wówczas będą mogli realizować transport w zakresie tzw. towarów wrażliwych, do których zalicza się alkohol etylowy, susz tytoniowy, paliwa, oleje, smary, a od 22 września też prawie wszystkie tłuszcze roślinne - zaznacza Kamil Wolański, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców.

Zgłoszenie, czy też częściej uzupełnienie, danych w systemie wymaga założenia konta, a potem zalogowania się.

Na tym obowiązki firmy transportowej jednak się nie kończą. Od podmiotu wysyłającego towar powinna otrzymać numer referencyjny przesyłki. To wysyłający rejestruje bowiem jako pierwszy przewóz towaru. Znając numer, przewoźnik musi się zalogować na platformie usług elektronicznych skarbowo-celnych, by sprawdzić, czy nadawca poprawnie wpisał dane dotyczące jego firmy i usługi, którą będzie wykonywać. Jeśli nie, musi uzupełnić zgłoszenie: kiedy otrzymał przesyłkę, kiedy rozpoczyna przewóz towaru, podać numer licencji na wykonywanie usług, numer rejestracyjny samochodu, którym będzie przewożony ładunek oraz numer dokumentu przewozowego, a potem jeszcze w jakim czasie dostarczył towar odbiorcy.

Zupełnie inaczej sprawa wygląda w sytuacji, gdy towar przejeżdża przez Polskę tranzytem. W takiej sytuacji to przewoźnik musi dokonać zgłoszenia towaru w systemie, tak jak to robi podmiot wysyłający. A to oznacza konieczność podania informacji dotyczących przesyłki, takich jak podstawowe dane nadawcy i odbiorcy, dane dotyczące samochodu, terminu planowanego przewozu, numeru licencji i dokumentów przewozowych i oczywiście danych dotyczących towaru będącego przedmiotem przewozu (rodzaj, kategoria/pozycja, ilość, masa lub objętość).

Jak zauważa Piotr Łoboda, specjalista ds. SENT DB Schenker, ze względu na specyfikę branży transportowej największą trudnością dla przewoźników jest wypełnienie ustawowego obowiązku terminowego i prawidłowego uzupełniania oraz aktualizacji zgłoszeń SENT. Dlatego DB Schenker stworzył rozwiązania informatyczne wspierające firmy w uzupełnianiu zgłoszeń.

- Aktualnie około 90 proc. wszystkich uzupełnień realizowanych jest automatycznie - dodaje Łoboda. Podkreśla, że pożądaną przez przewoźników zmianą w ustawie o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów byłoby wprowadzenie przez ustawodawcę mechanizmu uznanie czynności prawnej za ważną na skutek zaistnienia nowych okoliczności, powstałych w trakcie przewozu błędów i braków w uzupełnieniach zgłoszeń SENT post factum, już po zrealizowaniu zlecenia przewozu.

Otrzymany od nadawcy numer referencyjny przewoźnik musi przekazać kierowcy, który powinien go przechowywać w kabinie pojazdu.

- Ma obowiązek okazania go podczas kontroli przez służby celno-skarbowe, policję, funkcjonariuszy Straży Granicznej lub inspektorów transportu drogowego - wylicza Kamil Wolański.

Numer referencyjny jest ważny przez 10 dni. Po jego wygaśnięciu należy przerwać transport, a przewóz można kontynuować tylko po uzyskaniu nowego numeru. Formalności w tej sprawie leżą po stronie podmiotu wysyłającego przesyłkę.

Eksperci Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska podkreślają, że kontrole są bardzo skrupulatne. Bywa, że trwają nawet kilka godzin. Co więcej, w ciągu jednego dnia przewoźnik może zostać zatrzymany do weryfikacji nawet kilka razy. Dlatego tak istotne jest, by nie było nieprawidłowości w rodzaju i ilości przewożonego ładunku, by przewożony zgadzał się ze złożoną wcześniej deklaracją. Podczas kontroli weryfikacji podlegają bowiem nie tylko dokumenty, ale też przeprowadzane są oględziny towaru. W razie ujawnienia jakikolwiek niezgodności kontroler może zatrzymać samochód do czasu ich usunięcia.

Eksperci doradzają w związku z tym, by przedstawiciel firmy przewozowej był obecny podczas załadunku i rozładunku towaru. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe.

Nie zawsze też, jak zauważa Paweł Judek z kancelarii prawnej Działyński & Judek, gwarantuje to ustalenie rodzaju towaru. Co robić w takiej sytuacji? Paweł Judek podpowiada, by poprosić o zamieszczenie w liście przewozowym informacji na temat rodzaju towaru zleconego do transportu. Wówczas odpowiedzialność jest przeniesiona na nadawcę.

Kolejną sprawą jest dobór partnera handlowego. Po wejściu ustawy kredyt zaufania udzielany kontrahentom biznesowym powinien się zmniejszyć. A należy o nim zapomnieć w sytuacji, gdy firma transportowa zaczyna realizować usługę dla zupełnie nowego nadawcy. Przed podjęciem zlecenia warto więc dokładnie go sprawdzić. Firma transportowa powinna też dokładnie wypytać o zawartość nadawanej przez niego przesyłki: czy chodzi o towary wrażliwe, czyli podlegających ustawowemu obowiązkowi monitorowania.

- Przewóz towarów wrażliwych jest dosyć skomplikowanym procesem. Wypełniając deklarację, w zasadzie nie można popełnić błędu, ponieważ może on sporo kosztować, w przypadku przewoźnika nawet 20 tys. zł, w przypadku kierowcy 5-7,5 tys. zł. Ważną kwestią jest także aktualizacja danych. W przypadku gdy którykolwiek z podanych informacji ulega zmianie, należy również niezwłocznie dokonać modyfikacji w systemie - dodaje Kamil Wolański.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.