Urzędnik ma zeznawać. Ale może robić uniki
Postępowanie karne przeciw funkcjonariuszowi nie zwalnia go z obowiązku współpracy z organem administracji publicznej. Jednak przepisy są takie, że jeśli ktoś nie chce nic powiedzieć, to nie musi
Podczas prac komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji powstał ciekawy problem prawny. Wezwana przed jej oblicze została bowiem była urzędniczka stołecznego magistratu, której śledczy zarzucają przestępstwo urzędnicze. Przysługują jej więc w kontaktach z prokuraturą lub sądem karnym wszelkie gwarancje wynikające z kodeksu postępowania karnego. Jednak komisja weryfikacyjna to organ administracyjny, a nie śledczy. Działa, w przeciwieństwie chociażby do komisji śledczych powoływanych przez Sejm, na podstawie kodeksu postępowania administracyjnego, a nie k.p.k. Procedura administracyjna jest zaś znacznie uboższa, jeśli idzie o prawa świadka. Nie przysługuje mu choćby uprawnienie generalnego uchylenia się od odpowiedzi na wszystkie zadane pytania.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.