Urząd frontem do klienta? Problemy już na starcie
Prawo sobie, a życie sobie. Oby to banalne stwierdzenie nie wpisało się w reformę kodeksu postępowania administracyjnego. Prezydent nowelizację k.p.a. już podpisał i w zasadzie powinnam poinformować, że niebawem w mury urzędów wejdzie nowa jakość. Tymczasem jakoś ciśnie mi się na usta, że na początku zamiast lepiej, może być... jakoś.
Mediacja, miarkowanie kary, wydawanie decyzji zgodnie z utrwaloną praktyką, postępowanie uproszczone czy milczące załatwienie sprawy. To m.in. dzięki temu administracja ma mieć ludzką twarz, a urzędnicy stać frontem do obywatela. Życzę tego i sobie, i państwu, tylko nawet jeśli realizacja tego zadania "zaskoczy", to nie tak szybko jak nam się wydaje. Znowelizowany k.p.a. wchodzi w życie już w czerwcu, ale np. uproszczona procedura mająca przyspieszyć urzędnicze postępowania, a w tym milczące załatwianie spraw, to jak podkreśla w dzisiejszej rozmowie minister Mariusz Haładyj, raczej początek przyszłego roku. A może i później, bo przepisy szczególne, które procedurę uproszczoną pozwolą zastosować, muszą stworzyć jeszcze inne resorty. Do tego dochodzi mentalność urzędników i ich wieloletnie przyzwyczajenia.
Niektórzy już na starcie przyznają, że części nowych instytucji k.p.a. stosować nie będą, bo np. niesie to ze sobą zbyt duże ryzyko odpowiedzialności finansowej i dyscyplinarnej, stoi w sprzeczności z innymi celami, które im przyświecają, albo po prostu - jak np. przy miarkowaniu kar - nie wiedzą, kiedy z tego korzystać. A wyjaśnienie ministra Haładyja nie napawa optymizmem, bo choć nie wszyscy się z tym zgadzają, to wygląda jednak na to, że miarkowania nie zastosujemy do kar wprowadzanych ustawami lex specialis, w których ich wysokość jest ustalona na sztywno. Przy czym akurat taka interpretacja ułatwia życie urzędnikom, bo z instytucji, jaką jest miarkowanie kary, nie zawsze będą korzystać. Polecam dziś państwu strony samorządowe. O zmianach w k.p.a. pisaliśmy w gazecie bardzo dużo, ale dziś stawiamy kropkę nad "i".
Podobnie zresztą jak w temacie podatkowym. Tu też rewolucja tylko dla rynku audytorskiego. W zasadzie można by rzec, że dla tej branży szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi. ⒸⓅ
@RY1@i02/2017/091/i02.2017.091.183000100.801.jpg@RY2@
fot. Jacek Wajszczak/Reporter
@RY1@i02/2017/091/i02.2017.091.183000100.802.jpg@RY2@
Marta Gadomska
redaktor naczelna Tygodnika Gazeta Prawna
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu