Użytkownicy wieczyści też tną drzewa. Gminy mówią: stop
AKTUALNOŚCI
W całym kraju trwa w najlepsze wycinka drzew na prywatnych gruntach. Niestety może ona słono kosztować użytkowników wieczystych. Zgodnie bowiem z ustawą o ochronie przyrody prawo do wyrębu bez zgody mają tylko właściciele. Użytkownicy wieczyści i dodatkowo dzierżawcy - nie. Niestety, jedni i drudzy nie zawsze są tego świadomi. Tymczasem samorządy już zapowiadają, że nieznajomość prawa nie uchroni przed karami finansowymi.
Najczęściej głównym źródłem informacji o nielegalnych wycinkach są sami mieszkańcy, bo wbrew pozorom nie wszystkim się podoba, że z ich najbliższego otoczenia znika zieleń. W efekcie, jak tylko słyszą piły tnące drzewa, od razu zgłaszają to bezpośrednio do urzędu lub straży miejskiej. Tak było chociażby w Szczecinie. Efekt? Strażnicy, którzy interweniowali, stwierdzili, że wycinka miała miejsce na działce będącej w użytkowaniu wieczystym. Na mandacie się jednak nie skończyło. Sprawa została przekazana do wydziału gospodarki komunalnej i urzędu marszałkowskiego w celu nałożenia kary administracyjnej.
Jednak i same gminy nie zasypiają gruszek w popiele. Jak wynika z naszej sondy, wiele z nich rozpoczęło też kontrolę we własnym zakresie. Przy czym problemem okazuje się brak obowiązku prowadzenia przez samorząd odrębnego rejestru działek będących w użytkowaniu wieczystym. Wycięcie niektórych roślin może być więc stwierdzone nawet po kilku latach - są one zewidencjonowane tylko na mapach zagospodarowania terenu.
Przypomnijmy, że bez zezwolenia mają prawo pozbywać się roślin jedynie właściciele prywatnych posesji. Użytkownicy wieczyści muszą wystąpić o nie do gminy, nie mają natomiast obowiązku uzyskania zgody faktycznego właściciela nieruchomości. Jednak Karolina Wierzba, radca prawny z Kancelarii Prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners, dodaje, że jej zdaniem taka zgoda może mieć też pewną wartość prawną, bo ułatwi ubieganie się o zezwolenie od gminy. Sytuacja dzierżawców jest jeszcze bardziej złożona. Ci - jako posiadacze zależni - zanim wystąpią o zezwolenie na wyrąb do gminy, jeszcze muszą postarać się o zgodę na usunięcie roślin właściciela nieruchomości.
Na sytuację dzierżawców i użytkowników wieczystych nie wpłyną nawet prace nad nowelizacją ustawy o ochronie przyrody. Posłowie PiS chcą m.in., by właściciele działek zgłaszali gminie chęć wyrębu, a także zaproponowali wprowadzenie 5-letniego zakazu prowadzenia działalności na działce od momentu usunięcia z niej drzewa. Na razie prace nad nowelą zostały przerwane do następnego posiedzenia Sejmu. ⒸⓅ C2-3
Paweł Sikora
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu