Wojewoda nie uchylił łódzkiej uchwały reklamowej, ale wątpliwości pozostały
PROBLEM: W Łodzi, jako drugim mieście w Polsce po Ciechanowie, weszła w życie uchwała w sprawie ustalenia zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane. O ile ciechanowskie przepisy zostały znacząco ograniczone przez wojewodę mazowieckiego, to łódzkie przeszły taki sprawdzian bez uszczerbku. Czy to znaczy, że inne miasta mogą ją traktować jako wzorzec idealny? Nie do końca. Są bowiem obawy co do konstytucyjności uchwały, a ponadto nie wszystkie jej regulacje wydają się do końca trafne.
Wątpliwości w stosunku do uchwał reklamowych, nie tylko łódzkiej, budzi możliwość regulowania sytuacji prawnej tych urządzeń i tablic reklamowych, które wcześniej powstały w sposób całkowicie legalny (na podstawie ostatecznych decyzji o warunkach zabudowy oraz pozwoleń na budowę). Przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, upoważniające rady gmin do stanowienia uchwał reklamowych, są bardzo lakoniczne. Nie zawierają ograniczeń co do możliwości wprowadzania nakazów i zakazów również w stosunku do takich nośników. Mogą więc zakazać istnienia legalnych do tej pory reklam bez rekompensaty dla ich właścicieli. Rozwiązanie takie jest wątpliwe konstytucyjnie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.