Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Wniosek prezydenta do TK może być przedwczesny

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Prezydent twierdzi, że między nim a Naczelnym Sądem Administracyjnym powstał spór kompetencyjny co do powołań na urząd sędziego i chce, aby spór ten został rozstrzygnięty przez Trybunał Konstytucyjny.

Sprawa ma swój początek w skardze, jaką do sądu administracyjnego złożył jeden z uczestników konkursu, który nie został przedstawiony przez Krajową Radę Sądownictwa do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego. Prezydent na podstawie uchwały KRS powołał wskazane w niej osoby. I właśnie to postanowienie głowy państwa zaskarżył do wojewódzkiego sądu administracyjnego niewskazany przez KRS kandydat. Prezydencki pełnomocnik wniósł o odrzucenie tej skargi, wskazując na brak właściwości sądu administracyjnego, co ostatecznie WSA uczynił. Postanowienie to zostało jednak zaskarżone przez wspomnianego uczestnika konkursu i dlatego w sprawie ma się wypowiedzieć NSA. Prezydent uważa jednak, że nie ma prawa.

– Skoro prezydent stoi na stanowisku, że sądy administracyjne nie posiadają kompetencji do badania wydawanych przez niego aktów powołania na urząd sędziego, być może nie powinien przekazywać skargi do WSA. Tymczasem Kancelaria Prezydenta nie tylko nadała jej bieg, lecz ustosunkowując się do tez w niej zawartych, wdała się w spór procesowy ze stroną skarżącą – zauważa prof. Maciej Gutowski, adwokat. Jego zdaniem złożenie skargi do TK jawi się jako niekonsekwencja ze strony głowy państwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.