Aukcja 5G wysokiego ryzyka
Zapisy zobowiązujące do wymiany urządzeń i oprogramowania pochodzącego od określonych dostawców, jakie znalazły się w projekcie decyzji UKE, nie mają podstawy prawnej – ostrzegają eksperci
Urząd Komunikacji Elektronicznej przygotowuje się do rozdysponowania między operatorów częstotliwości, na których ma powstać główna sieć komórkowa piątej generacji (5G). Aukcja będzie najważniejszym wydarzeniem w branży w tym roku, bo dotychczas telekomy oferują 5G w pasmach „odzyskanych” z sieci poprzednich generacji (głównie LTE) - przez co najnowsza technologia nie rozwija w pełni swoich możliwości. W grę wchodzą co najmniej 2 mld zł - tyle z aukcji spodziewa się uzyskać budżet państwa - i ogromne inwestycje firm telekomunikacyjnych w infrastrukturę sieci komórkowych.
Pierwszym etapem prowadzonej przez UKE procedury jest ustalenie treści dokumentacji aukcyjnej - w tym decyzji rezerwacyjnych. We wtorek minął termin zgłaszania się do nich. Prawnicy mają zastrzeżenia do projektów dokumentów, jakie UKE przygotował do przeprowadzenia aukcji 5G (tj. zakresu pasma 3480-3800 MHz). Wskazują m.in., że regulator oparł się na nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC), która nie została jeszcze uchwalona.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.