Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Czas zadbać o nasze wspólne dziedzictwo

7 czerwca 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Prywatni właściciele zabytków zgodnie z obowiązującym prawem mają obowiązek ich ochrony. W rzeczywistości jednak prawne uregulowania ustawodawcy nie zawsze korespondują z praktyką. Wiele z zabytków popada w ruinę z powodu braku finansowania lub celowego działania prywatnych właścicieli

Ochrona zabytków jest celem publicznym. Dlatego też ustawodawca nakłada na ich właścicieli wiele obowiązków. Zabytki podlegają ochronie i opiece m.in. poprzez wpis do rejestru zabytków, uznanie za pomnik historii, uznanie ochrony w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, obowiązek opieki nad zabytkami, każdorazowe uzgadnianie działań inwestorskich z konserwatorem zabytków, udostępnienie obiektu do rutynowych kontroli, a nawet wywłaszczenie. Tak wygląda to w teorii. W praktyce jednak wiele zabytków w Polsce, należących do prywatnych właścicieli, niszczeje. Konserwator ma co prawda nad nimi pieczę, ale prywatni właściciele nie dysponują często odpowiednimi finansami, aby móc o nie zadbać. Nierzadko staje się to punktem zapalnym, ponieważ konserwator nakazuje prace inwestorskie, ale właściciel nie ma na nie pieniędzy, a obiekty latami popadają w coraz większą ruinę. Konserwator ma wprawdzie zagwarantowane przepisami prawo do kontroli, ta jednak może się odbyć pod warunkiem obecności osoby kontrolowanej. Termin kontroli musi być też uzgodniony z właścicielem zabytku. Tu istotne znaczenie ma jego skuteczne zawiadomienie. Jeśli strona uchyla się od obecności podczas kontroli, cała procedura administracyjna trwa miesiącami. Praktyka pokazuje jednak, że czas ma istotne znaczenie. Często dochodzi do świadomego niszczenia zabytków przez właścicieli. Takie przypadki już się zdarzały, chociażby w Łodzi czy Warszawie.

Presja czasu

Brak opieki nad zabytkiem powoduje nieodwracalne straty. W gminie Kobylnica w miejscowości Kończewo znajduje się XIX-wieczny pałac, który jest otoczony przez XVIII-wieczny park. Należy on do prywatnego właściciela, który nabył go w 1998 r. od Agencji Nieruchomości Rolnych. Choć kupił go ze zniżką pod warunkiem przeprowadzenia renowacji, nie przeprowadził żadnych prac zabezpieczających. Obiekt przez 20 lat nie był ani użytkowany, ani remontowany. Samorząd starał się poprzez wojewódzkiego konserwatora zabytków zmobilizować go do podjęcia działań, ale bezskutecznie. Próbował nawet odkupić obiekt, ale właściciel nie zgadzał się na żadne zaproponowane kwoty. W 2020 r. w pałacu wybuchł pożar. Doprowadziło to do jego ruiny, a przywrócenie go do stanu świetności to koszt ponad 20 mln zł. Konserwator zabytków w 2021 r. rozpoczął procedurę wywłaszczenia i chce przekazać go samorządowi. Niestety to wymaga czasu. Wszystko przez niekończące się odwołania właściciela od poszczególnych decyzji. Gdyby procedury nie były tak czasochłonne, zabytek zdecydowanie łatwiej byłoby uratować. Gmina wygrała nawet proces sądowy z właścicielem w sprawie niezasadnej ulgi w podatku od nieruchomości, z której korzystał właściciel. Niestety, mimo prawomocnego wyroku sądu nie zwrócił on pieniędzy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.