Przedsiębiorstwa toną w przepisach, a Wody Polskie nie widzą problemu
Serial „Wody Polskie w ofensywie” trwa już niemal rok. Początkowo problemy zalewały samą instytucję, ale po ostatniej nowelizacji – obowiązującej od września – środek ciężkości przeniósł się na firmy. Teraz to one się borykają z masą problemów, za które odpowiedzialne są z jednej strony luki w prawie, a z drugiej zbyt szczegółowe, a wręcz niedostosowane do realiów przepisy. A jakby tego było mało, sytuację przedsiębiorców bardziej może skomplikować szykowana właśnie kolejna zmiana prawa wodnego.
O tym, że emocje między przedsiębiorcami (zwłaszcza wodociągowymi), ustawodawcą, a ostatecznie Wodami Polskimi sięgają zenitu, świadczy chociażby to, że przedstawiciele tych pierwszych mówią bez ogródek: jeśli procedowana nowelizacja wejdzie w życie w obecnym kształcie, to za nie nasze błędy grozi nam prokurator i kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Wówczas usłyszymy: miałeś przepis prawny, trzeba było według niego postąpić. Dyskusji nie będzie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.