Prokuratorskie apanaże już bez wątpliwości
Prokuratura Krajowa przyznaje, że pracujący w niej oskarżyciele nie mieli dotychczas jednoznacznej podstawy prawnej do pobierania dodatków mieszkaniowych oraz otrzymywania zwrotu kosztów przejazdu do pracy. Potwierdzeniem tego jest projekt nowelizacji ustawy o prokuraturze, która w ubiegłym tygodniu trafiła do Sejmu.
O wątpliwych podstawach wypłacania śledczym z centrali bonusów zrobiło się głośno za sprawą krytycznych wypowiedzi Krzysztofa Parchimowicza, szefa „opozycyjnej” organizacji środowiskowej Lex Super Omnia. Przekonywał on, że trwająca praktyka jest nadużyciem, bo z przepisów prawa jasno wynika, że specjalne świadczenia przysługują wyłącznie osobom wykonującym obowiązki służbowe poza miejscem zamieszkania. Innymi słowy, w przypadku prokuratorów z Rakowieckiej comiesięczny ryczałt mieszkaniowy (w wysokości ok. 3 tys. zł) i kilometrówka należy się jedynie tym delegowanym do innej jednostki. Ale jak podawała „Gazeta Wyborcza”, dodatki dostawali m.in. członkowie ścisłego kierownictwa, w tym sam prokurator krajowy Bogdan Święczkowski i jego zastępcy – Robert Hernand, Krzysztof Sierak oraz Marek Pasionek. Bonusy przyczyniły się do tego, że cała czwórka znalazła się w gronie najlepiej wynagradzanych funkcjonariuszy publicznych w kraju.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.