Dziennik Gazeta Prawana logo

Antyszczepionkowcy skarżą się. Resort szuka prawników

Przybywa uchylających się od obowiązkowych szczepień
Przybywa uchylających się od obowiązkowych szczepieńnieznane
18 czerwca 2018

Trzykrotnie wzrosła liczba zażaleń od przeciwników szczepień, które wpłynęły do Ministerstwa Zdrowia. W 2015 r. takich skarg było mniej niż 600. Dwa lata później już niemal 1,5 tys.

Według Najwyższej Izby Kontroli resort zdrowia nie nadąża z rozpatrywaniem zażaleń od osób, wobec których wszczęto postępowania administracyjne mające na celu wyegzekwowanie zaszczepienia ich dzieci. Rodziców, którzy nie szczepią dzieci, skłania się do tego najpierw za pomocą akcji edukacyjno-informacyjnej. Potem wysyła się upomnienie. Jeśli ono nie poskutkuje powiatowy inspektor sanitarny może ukarać ich jednorazową grzywną do 1,5 tys. zł. Gdy i to nie daje rezultatów, zawiadomiony przez inspektora wojewoda ma prawo do wielokrotnego wymierzania kilkusetzłotowych grzywien. Do wysokości 50 tys. zł łącznie.

Efekty opóźnień w rozpatrywaniu skarg – zdaniem NIK – mają poważne konsekwencje. Bo dzieci, które powinny zostać zaszczepione, do zakończenia postępowania nie dostają wakcyny.

Ministerstwo Zdrowia szuka kancelarii prawnej, która pomoże mu w rozpatrywaniu zażaleń – informował portal PolitykaZdrowotna.com. – Konieczność takiego wsparcia uzasadniona jest dużą liczbą spraw, których prowadzenie, bez wsparcia podmiotu zewnętrznego, stanowiłoby zbyt duże obciążenie dla radców prawnych departamentu prawnego Ministerstwa Zdrowia – tłumaczy Krzysztof Jakubiak, dyrektor biura prasy i promocji. Resort zdrowia takiego wsparcia szuka od 2014 r.

NIK wytknął także MZ opieszałość w prowadzonych postępowaniach. Jak wylicza, w latach 2015–2017 do ministerstwa wpłynęło 3129 zażaleń, z czego zaledwie 12,9 proc. zostało rozpatrzonych. Na koniec 2017 r. w toku pozostawało tym samym 2841 postępowań.

Według antyszczepionkowców nakładane na nich grzywny są działaniem bezprawnym. Ale w tym roku orzeczenie w tej sprawie wydał Naczelny Sąd Administracyjny. Chodziło o sytuację, w której rodzice odmówili zaszczepienia dziecka przeciwko gruźlicy, żółtaczce typu B, błonicy i tężcowi. Powiatowy inspektor sanitarny upomniał matkę. Następnie skierował do wojewody wniosek o zastosowanie środka egzekucyjnego. Wojewoda nałożył grzywnę, wzywając matkę do wykonania obowiązkowych szczepień. Ta próbowała dochodzić swoich spraw. Najpierw przegrała w wojewódzkim sądzie administracyjnym. W lutym tego roku jej skarga kasacyjna została oddalona przez NSA, który w uzasadnieniu zauważył, że profilaktyka chorób zakaźnych jest określonym w konstytucji obowiązkiem państwa. Podkreślił też, że wykonanie obowiązkowego szczepienia poprzedzone jest lekarskim badaniem kwalifikacyjnym w celu wykluczenia przeciwwskazań. Takie badanie jest niezbędnym elementem procedury szczepienia. Niepoddanie dziecka badaniu kwalifikacyjnemu z winy osoby zobowiązanej nie skutkuje brakiem obowiązku szczepienia ochronnego. Dopiero stwierdzenie przez lekarza przeciwwskazań do szczepienia może uwolnić od wykonania ustawowego obowiązku.

Jak wynika z danych za 2016 r. (za ostatni rok jeszcze nie ma podsumowania), państwowi powiatowi inspektorzy sanitarni wysyłają do uchylających się już ok. 4 tys. upomnień wzywających do wykonania obowiązku szczepień ochronnych. Równolegle grożą skierowaniem sprawy na drogę egzekucji administracyjnej. Liczba wysyłanych przez nich tytułów wykonawczych sięga już ponad 2 tys. Niewiele mniej wniosków o egzekucję administracyjną obowiązku szczepień trafia z sanepidu do wojewodów.

Jeśli chodzi o karanie mandatami w wysokości do 1500 zł – rocznie wystawia się ich od kilku do kilkunastu. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.