Sanepid celuje w Uber Eats. Ale oberwać mogą restauratorzy
Inspekcja sanitarna rusza na kontrole dostaw żywności dokonywanych za pośrednictwem kurierów amerykańskiej firmy. Ale nie jest pewna, czy może ją ukarać
Internauci coraz chętniej zamawiają posiłki przez aplikacje internetowe, w tym m.in. Uber Eats. Amerykański gigant umożliwia dowóz potraw z lokali gastronomicznych, które na co dzień nie świadczą takiej usługi. Dla niektórych restauracji to dobre rozwiązanie, ponieważ nie muszą mieć własnych kurierów ani ponosić kosztów związanych np. z utrzymaniem samochodu. Mają też szansę skorzystać z dostępu do szerokiej bazy użytkowników aplikacji.
W praktyce współpraca z Uberem może okazać się dla restauratorów ryzykowna. Powód? Inspekcja sanitarna ma wątpliwości, czy warunki transportowania żywności przez kurierów, zwłaszcza tych przemieszczających się na rowerach, spełniają wymogi higieniczne. Tylko problem w tym, że sanepid nie jest pewny, kogo powinien karać za ewentualne uchybienia: restaurację wydającą posiłek czy Ubera, którego kurierzy pośredniczą w dostawie żywności. Z tym ostatnim może być kłopot porównywalny do tego, jaki miała Inspekcja Transportu Drogowego z zakwalifikowaniem jego działalności jako usługi przewozu osób. Amerykańska firma twierdzi bowiem, że jest jedynie pośrednikiem technologicznym, a nie organizatorem procesu. Nie musi zatem rejestrować się jako dystrybutor żywności i na pewno nie powinna ponosić żadnych sankcji za uchybienia wymogom sanitarnym. Biuro prasowe Uber Eats twierdzi, że to jego partnerzy są - zgodnie z warunkami zapisanymi w umowie - odpowiedzialni za przestrzeganie przepisów lokalnego prawa.
Może więc się zdarzyć, że za przewinienia kurierów Ubera odpowiedzialnością będą obarczani właściciele lokali gastronomicznych. To jednak - jak zwracają nam uwagę prawnicy - nie byłoby do końca sprawiedliwe. Bartosz Fogel, radca prawny we wrocławskiej kancelarii GFP Legal, zauważa, że restauracja nie ma przecież bezpośredniego wpływu na warunki transportowe żywności (w tym choćby do tego, by zmusić kuriera do umycia rąk).
Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS, przyznaje, że urząd analizuje także trzecią interpretację: że w przypadku zamawiania posiłków przez Uber Eats to konsument bierze na siebie ryzyko związane z takim działaniem. Taka kwalifikacja oznaczałaby jednak, że obecne przepisy mają lukę, która skutkuje pogorszeniem sytuacji klientów w związku z używaniem przez nich usługi opierającej się na nowoczesnych technologiach.
Po naszych pytaniach GIS zapowiedział przeprowadzenie niezwłocznych kontroli warunków przewożenia posiłków przez Ubera. Ma też wypracować jednolitą interpretację przepisów.ⒸⓅ C3
30 km. Rolnicy i pszczelarze zamieszkujący teren w promieniu tylu kilometrów od planowanej uprawy GMO będą musieli wydać na nią zgodę. Właściciel uprawy będzie musiał też uzyskać wpis do rejestru prowadzonego przez ministra środowiska. Eksperci są zdania, że nowe przepisy, które zaczną obowiązywać od 28 lipca br., uniemożliwią uprawy GMO w Polsce c2-3
@RY1@i02/2018/093/i02.2018.093.215000100.801.jpg@RY2@
fot. Carlos Amarillo/Shutterstock
Jakub Styczyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu