Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Murem za pachnicą dębową

Pachnica dębowa (Osmoderma eremita)
Pachnica dębowa (Osmoderma eremita)fot. Marek R. Swadzba/Shutterstock
30 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W ostatnim 20-leciu chrząszcz żyjący w dziuplach starych drzew stawał na drodze schetynówek, tras ekspresowych i rowerowych. Nie zawsze było o nim tak głośno jak o Rospudzie

Z wejściem do Unii Europejskiej Polska stała się częścią sieci przyrodniczej Natura 2000, która do polskiego prawa wniosła nową formę ochrony przyrody. To na niej opierali później swoje argumenty przyrodnicy walczący o wstrzymanie budowy obwodnicy w Dolinie Rospudy czy o zaprzestanie wycinek w Puszczy Białowieskiej. Spośród wielu regulacji przyrodniczych dyrektywy ptasia, siedliskowa, a potem także ocenowa (czyli fundamenty funkcjonowania Natury 2000 oraz zasady rozwiązywania konfliktów między interesem przyrody a gospodarki) są tymi, z którymi mamy najczęściej do czynienia w praktyce. I jak na ironię przez 20 lat jeszcze nie przebiło się do powszechnej świadomości to, czym ta sieć w ogóle jest. Nie mówiąc o tym, że jej skuteczność nadal pozostawia wiele do życzenia.

Natura 2000 chroni europejską przyrodę – konkretne gatunki i siedliska, które mają znaczenie z punktu widzenia Wspólnoty – nie wyłączając możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, aktywności turystycznej czy korzystania z zasobów środowiska. Stara się za to szukać balansu, który umożliwiłby funkcjonowanie tego wszystkiego bez znacząco negatywnego oddziaływania na środowisko. I, co najważniejsze, traktuje przyrodę jak europejskie dziedzictwo w krajowym depozycie. Obszary naturowe są wyznaczane według jednakowych standardów i mają takie same cele w całej Europie. Priorytet Unia daje tym gatunkom i siedliskom, których przetrwanie niemal w całości zależy od ich zachowania w Europie. I tak zgodnie z regulacjami naturowymi gatunkami priorytetowymi są nie tylko niedźwiedzie brunatne czy żubry, które pewnie wskazalibyśmy intuicyjnie w pierwszej kolejności, lecz także np. malutki i eteryczny dzwonek karkonoski, jeden z symboli tamtejszego parku narodowego, czy pachnica dębowa, niepozorny chrząszcz, który wziął swoją nazwę od zapachu wydzielanego feromonu – skoncentrowany przypomina trochę brzoskwiniowy aromat do ciasta.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.