Za podlewanie ogródka nie tak łatwo ukarać
Susza obejmuje coraz większe tereny kraju i kolejne gminy wprowadzają u siebie zakazy podlewania ogrodów. Jak się jednak okazuje, nie zawsze są one prawidłowo uchwalone. Błędy dotyczą zarówno wysokości kar, jak i możliwości ich stosowania w określonych miejscach. Samorządy ustalają np. kary na 500–5000 zł. Tymczasem, jak uznał jeszcze w 2003 r. Trybunał Konstytucyjny, gminy mogą same ustanawiać kary, ale tylko wskazując sankcje przewidziane przez szczegółowe przepisy o wykroczeniach, zwłaszcza art. 54 kodeksu wykroczeń. Ten zaś mówi wyłącznie o sankcjach do 500 zł i tylko w miejscach publicznych. Czy więc łamiących lokalne prawo ogródkowiczów w ogóle można ukarać? Tak, w sukurs przychodzą bowiem przepisy dotyczące egzekucji administracyjnej. Pozwalają one nałożyć grzywnę zarówno w przypadku podlewania ogrodów mimo zakazu, jak i nieusuwania śniegu czy lodu z dachów prywatnych posesji. Grzywnę można nakładać wielokrotnie, ale jednorazowo nie może ona przekroczyć 10 tys. zł. © ℗ C6
ZJ
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.