Lex deweloper bez dowozu dzieci
Ustawa korygująca specustawę mieszkaniową, m.in. w zakresie odległości nowych inwestycji od placówek oświatowych, czeka już tylko na ogłoszenie w Dzienniku Ustaw. Nowa regulacja przyjmowana jest z mieszanymi uczuciami
Dystans nowo budowanego osiedla od szkoły został zachowany. Nowe inwestycje trzeba będzie stawiać w ich sąsiedztwie, niekiedy nie dalej niż 750–800 metrów od podstawówki (jeśli tak ustanowiono lokalne standardy). I nie będzie już możliwości umówienia się z gminą, że gdy jest dalej, to deweloper opłaci dowóz dzieci. Do tej pory, jeśli chciał budować na podstawie lex deweloper i decydował się na wyłożenie środków, podpisywał z gminą umowę w formie aktu notarialnego. I tylko, że tego typu zapisy były rozbieżne było z prawem oświatowym. Bo wskazuje ono wyraźnie, że odległość między miejscem zamieszkania dziecka a szkołą nie powinna wynosić więcej niż trzy kilometry, a jeżeli placówka położona jest dalej, gmina musi zapewnić do niej dowóz. W praktyce nowelizacja lex deweloper oznacza, że albo w pobliżu nowo wznoszonego osiedla szkoła jest i może przyjąć dodatkową liczbę uczniów, albo jej nie ma i inwestycji nie można realizować.
Deweloperzy nie będą się za to musieli przejmować przedszkolami. W tym przypadku by budować w trybie specustawy mieszkaniowej, bliskość tego typu placówki nie będzie konieczna. A do tej pory skutecznie blokowało to nowe inwestycje – zgodnie z przepisami osiedla musiały mieć bowiem nie tylko dostęp do drogi publicznej czy sieci wodociągowej, ale i pozostawać w ściśle wyznaczonej odległości nie tylko od szkół, ale i przedszkoli. Wymóg ten zlikwidowano, bo w systemie opieki przedszkolnej nie ma bowiem rejonizacji, a o przyjęciu do placówki nie decyduje odległość od domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.