Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Zastępcy prokuratora wolno mniej

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ustrój

Prokurator apelacyjny w Krakowie Artur Wrona 3 czerwca uchylił kuriozalne zarządzenie swojego zastępcy Janusza Śliwy. 7 maja nakazał on podległemu śledczemu, aby między godz. 8 a 8.30 pisemnie informował o swoich planach, a między godz. 15 a 15.30 zdawał relację z ich wykonania. Nakazał mu też meldowanie o wyjściach na obiady.

Szef prokuratury doszukał się jednak w zarządzeniu błędów formalnych.

- Prokurator apelacyjny uchylił zarządzenie swojego zastępcy wobec wydania go przez podmiot nieuprawniony - informuje Piotr Kosmaty, rzecznik prokuratury apelacyjnej w Krakowie.

Prawo wydawania zarządzeń przysługuje bowiem tylko szefowi prokuratury. Zastępca powołał się na art. 69 regulaminu prokuratury (Dz.U. z 2010 r. nr 49, poz. 296 z późn. zm.), lecz zgodnie z nim zarządzenia czy wytyczne w celu realizacji zadań służbowych mogą wydawać tylko kierownicy jednostek.

- W prokuraturze apelacyjnej kierownikiem jednostki jest prokurator apelacyjny. Uprawnienie do wydawania zarządzeń w tym trybie nie przysługuje jednak żadnemu z jego zastępców w trakcie obecności w pracy prokuratora apelacyjnego, a jedynie podczas jego nieobecności. Ale i to wyłącznie w zastępstwie prokuratora apelacyjnego, a nie zaś we własnym imieniu - tłumaczy rzecznik.

I zapewnia, że reakcja szefa jednostki na zarządzenie nie była związana z interwencją prokuratora generalnego.

Szef krakowskiej jednostki nie badał natomiast zarządzenia pod kątem merytorycznym. Nie wgłębiał się, czy nie stanowiło ono obrazy przepisów o zadaniowym czasie pracy prokuratorów.

- To, że zarządzenie zostało uchylone, nie niweczy faktu, że zostało wydane. Krajowa Rada Prokuratury dalej bada sprawę - mówi Edward Zalewski, przewodniczący KRP.

Rada we wrześniu będzie wysłuchiwała wyjaśnień prokuratora apelacyjnego i jego zastępcy. KRP może jednak tylko stwierdzić, czy doszło do naruszenia niezależności prokuratora, czy nie. Nie może podejmować dalej idących kroków, np. wnioskować o postępowanie dyscyplinarne. Realne kroki wobec prokuratora może podjąć za to prokurator generalny.

- Prokuratura Generalna może zawsze podejmować działania, jeżeli istnieje podejrzenie złamania prawa. W tej sprawie należy rozważyć, czy złamano kodeksowy zakaz ewidencjonowania zadaniowego czasu pracy - wskazuje Jacek Skała, wiceszef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Ewa Ivanova

 ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.