Organy państwa muszą ufać ludziom w togach
Sądy i prokuratury nie mają ani możliwości, ani obowiązku badania, czy każda osoba występująca w charakterze adwokata ma uprawnienia do wykonywania zawodu – stwierdziła Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego.
Pewien adwokat został prawomocnie skazany przez sądy korporacyjne obu instancji na karę wydalenia z zawodu. Miało to związek ze świadczeniem przez niego usług mimo zawieszenia prawa do wykonywania zawodu (za niepłacenie składek). Dodatkowo mecenas zaniedbywał klientów, choć brał od nich pieniądze – nie zawsze stawiał się na rozprawy lub nie składał pism w terminie, unikał też kontaktów z klientami. Nie było to też jego pierwsze przewinienie dyscyplinarne.
Adwokat złożył kasację do Izby Dyscyplinarnej SN, podnosząc zarzuty głównie dotyczące stanu faktycznego. Wskazywał, że nie wiedział o własnym zawieszeniu. Uważał, że powinny to sprawdzić organy państwowe prowadzące sprawę – sąd i prokuratura. Były to w większości argumenty powielone z odwołania od wyroku I instancji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.