Nie dam się wciągnąć w dyskusję polityczną
Małgorzata Manowska: Można się spierać, czy obecna KRS jest dobrze ukształtowana, czy źle. I od razu powiem, że ten obecny model nie jest moim modelem. Podobnie było zresztą z poprzednią radą
fot. Materiały prasowe
Małgorzata Manowska, I prezes Sądu Najwyższego
Po raz pierwszy na I prezesa Sądu Najwyższego został nominowany przez prezydenta kandydat, który miał mniej głosów niż jego konkurent. Czy to wpływa na pełnienie tej funkcji?
W żadnym razie. To jest prerogatywa prezydenta. Konstytucja mówi o tym, że prezydent wybiera I prezesa SN spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN, a więc używa liczby mnogiej. Podczas poprzednich wyborów też było tak, że jeden kandydat miał więcej głosów, a drugi mniej, to wynika z prostej arytmetyki. To pan prezydent dokonuje wyboru i trudno wpływać na jego decyzję, chociaż z wypowiedzi medialnych wynikało, że dwóch polityków próbowało. Nie wiem, jak by się czuł pan prezydent, gdyby w mojej sprawie kolędowali jacyś politycy. Na szczęście tego nie robili.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.