Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Karą za głupi wpis nie będzie wyrzucenie z zawodu

14 lutego 2021
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

4,3 tys. zł kary i obowiązek przeproszenia Ordo Iuris. Takie konsekwencje poniesie asesor komorniczy Marcin S. za wpis na Twitterze. Chodziło o uwagę, kt ó rą mężczyzna zamieścił pod zdjęciem z protest ó w po opublikowaniu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, opatrzonym podpisem „ Pr ó ba szturmu na siedzibę Ordo Iuris ” . Asesor skomentował je słowami „ Trzeba było spalić ” . Kiedy inni użytkownicy zwr ó cili uwagę, że autorem wpisu jest prawnik pełniący funkcję asesora komorniczego, Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości, polecił zawiesić go w obowiązkach oraz wszcząć postępowanie dyscyplinarne celem skreślenia z listy asesor ó w.

Ostatecznie rozpatrująca tę sprawę komisja dyscyplinarna przychyliła się do wniosku Marcina S., który chciał dobrowolnie poddać się karze, i uznała, że adekwatna będzie kara finansowa. Zgodnie z ustawą o komornikach sądowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 121 ze zm.) w grę wchodziła suma w przedziale od 2,5 tys. zł do 35 tys. zł.

‒ Ustalając wysokość kary, wzięto pod uwagę poziom zarobków, jak również fakt, że ukarany asesor bezpośrednio po zdarzeniu przeprosił za swój czyn i usunął wpis. Oprócz tego na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej zostaną opublikowane przeprosiny - mówi Sławomir Szynalik, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej. Orzeczenie lada chwila się uprawomocni, a uczestnicy postępowania, zarówno pokrzywdzony i rzecznik dyscyplinarny, jak i minister sprawiedliwości, na rozprawie nie wyrażali sprzeciwu co do dobrowolnego poddania się karze przez asesora.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.