Kancelarie prawne zyskują dzięki outsourcingowi swoich usług
Outsourcing czynności związanych z działaniem kancelarii nie jest niczym nowym. Od lat stałą praktyką jest korzystanie z doświadczenia i wiedzy specjalistów spoza struktur firm prawniczych. Możliwe jest w tym zakresie również wykorzystanie tańszych lokalizacji na terenie kraju, posiadających częstokroć świetne wydziały prawa, w celu pozyskania w nich zespołu specjalistów przy relatywnie mniejszych kosztach funkcjonowania. Nowoczesne środki łączności umożliwiają efektywną pracę na odległość nieomalże w każdej sprawie. Digitalizacja akt i dostęp do nich za pomocą internetu nie jest niczym nadzwyczajnym. W tym sensie prawnicy zachowują się coraz częściej jak każdy inny przedsiębiorca poszukujący dobrych współpracowników.
W mojej ocenie już obecnie kancelarie posiadające oddziały na terenie kraju wykorzystują swoją strukturę m.in. do racjonalizacji kosztów. Przedstawicielstwa dają oczywiście lepszy dostęp do klientów z danego regionu, ale nie tylko. Częstokroć pozwalają, w wyniku przeróżnych okoliczności, skupić w danym ośrodku zespół ekspertów z określonej dziedziny. Przez to pojawia się zjawisko nie tylko specjalizacji poszczególnych osób, ale również jednostek organizacyjnych danej kancelarii, w których np. wyłącznie jeden wybrany ośrodek zajmuje się zagadnieniem opcji walutowych, a inny np. serwisem podatkowym.
Wszystkie wyżej opisane sposoby działania mają na celu znalezienie najlepszego balansu pomiędzy jakością oferowanej usługi a jej kosztami. Nic nowego tu nie wymyślamy – przeciwnie, wygląda na to, że uczymy się od naszych klientów. I dobrze – serwis prawniczy jest niczym innym, jak jedną z wielu wyspecjalizowanych usług komplementarnych dla biznesu, przez co musi on w pewnym sensie dorównywać kroku przedsiębiorcom.
Można również spotkać inny model działania (np. w USA), w którym kancelarie posiadają tylko niewielkie, reprezentacyjne biura w prestiżowych lokalizacjach, a reszta przedsiębiorstwa znajduje się daleko za miastem. Z oczywistych względów utrzymywanie zespołu kilkudziesięciu czy kilkuset prawników w sercu miasta jest kosztowne. Jednocześnie w każdej większej kancelarii jest grupa osób, które nie spotykają się na co dzień z klientami, tylko analizują na bieżąco zagadnienia, zbierają materiały itp. Można zatem wyobrazić sobie, że niektóre działy kancelarii w znacznej części będą wydzielone nie tylko organizacyjnie, ale również fizycznie.
Kolejny rodzaj outsourcingu nie dotyczy już samej organizacji firmy prawniczej, lecz jest swoistą usługą oferowaną przez nią na rynku. Mam tutaj na myśli kierowanie do klientów propozycji przejęcia ich istniejących działów prawnych. Jest to oczywiście operacja skomplikowana z wielu powodów, lecz również mogąca przysporzyć wiele korzyści stronom. Przedsiębiorcy częstokroć posiadają w swych strukturach działy prawne na co dzień opiekujące się ich sprawami. Z drugiej strony podmioty wielokrotnie poszukują na rynku wiedzy specjalistycznej, którą (pomimo całej fachowości) nie zawsze mogą zapewnić radcowie prawni zatrudnieni na miejscu (np. prawo podatkowe, własność przemysłowa itp.). Przejęcie istniejącego zespołu prawników do kancelarii pozwala przedsiębiorcy na połączenie ich wiedzy o podmiocie, jego historii, często o istotnych zagadnieniach technologicznych, technicznych itp. Jednym zdaniem – pozwala na zachowanie całej wiedzy o przedsiębiorstwie, jaka zgromadziła się w dziale prawnym, a jednocześnie umożliwia pozyskanie wsparcia zaplecza specjalistów z innych dziedzin prawa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.