Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Korporacje prawnicze nie ograniczają wolności wykonywania zawodu

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Jakie możliwości wykonywania zawodu powinny mieć osoby, które ukończyły pozytywnie zdanym egzaminem aplikację sądową czy prokuratorską, a nie otrzymały etatu? Ustawodawca bardzo różnie podchodził do tego zagadnienia: od pomijania milczeniem ich statusu, po umożliwienie wpisania się bez dodatkowych egzaminów na listę jednej z korporacji. Obecnie absolwenci aplikacji sądowej lub prokuratorskiej, którym nie udało się dostać pracy w aplikowanym zawodzie, mają sytuację niewiele lepszą od absolwenta prawa. Natomiast wiedza, którą musieli nabyć, by zaliczyć egzamin końcowy na aplikacji, jest nieporównywalnie większa od tej studenta z magisterium. Co do tego nie ma żadnej wątpliwości – sędziowskie i prokuratorskie egzaminy końcowe są mordercze i co najmniej równe stopniem trudności tym, które przechodzą aplikanci korporacyjni. Nie powinny więc dziwić projekty umożliwiające takim osobom wykonywanie zawodu prawnika na zasadach zbliżonych do radców prawnych i adwokatów. Problem w tym, że miałyby one funkcjonować poza korporacjami zawodowymi, a co za tym idzie – poza wszelkim nadzorem.

Korporacje radców prawnych i adwokatów mają niewątpliwą zaletę sprawowania kontroli nad swoimi członkami. Jest to bardzo ważne, szczególnie dla osób korzystających ze wsparcia prawnika. Musi istnieć możliwość nadzoru dyscyplinarnego i kontroli jakości. Inaczej rynek usług prawnych zamieni się w dżunglę, gdzie praktycznie jedynym wyznacznikiem sukcesu prawnika będzie cena jego pracy, a nie poziom świadczonej pomocy. Dlatego też właściwe, bo wypośrodkowane między bezpieczeństwem rynku a potrzebami młodych absolwentów aplikacji sądowych i prokuratorskich, wydaje się być rozwiązanie zawarte w ostatniej nowelizacji ustaw korporacyjnych. Zgodnie z nim do korporacji adwokatów lub radców prawnych, bez żadnych egzaminów, będzie mógł wstąpić każdy, kto co najmniej przez trzy lata pełnił funkcję asesora lub odbywał aplikację etatową, względnie przez ten okres zdobywał doświadczenie zawodowe np. w kancelarii. Osoby ze skończoną aplikacją sądową lub prokuratorską, ale bez trzyletniego okresu doświadczenia zawodowego, będą musiały zdać odpowiedni egzamin korporacyjny. Oprócz wiedzy niezbędne jest bowiem doświadczenie, a tego sama aplikacja nie daje (może z wyjątkiem aplikacji etatowej). Można jedynie spierać się co do minimalnej długości trwania praktyki – trzy lata jawią się jako dość surowy wymóg.

Warto w tym miejscu odnieść się do zarzutów, iż korporacje ograniczają wolność wykonywania zawodu, w tym przez zakaz konkurowania między ich członkami. Nie znam żadnego radcy prawnego ani adwokata, który by się na to uskarżał. Nawet jeśli mogłoby się tak czasem wydawać, korzyści płynące z istnienia korporacji zdecydowanie przeważają nad wadami. Brak nadzoru wcale nie jest gwarantem rozwoju rynku usług prawnych i polepszenia sytuacji korzystających z nich obywateli. Można odnieść wrażenie, że ataki na korporacje prawnicze stanowią w pewnej mierze odwet za czasy, gdy nadmiernie blokowały one dostęp absolwentów prawa w ich szeregi. Sytuacja jednak poprawiła się, i to znacznie, ale roszczeniowe, agresywne postawy przybrały na sile. Nie można jednak im ulegać, gdyż negatywne skutki nadmiernego poluzowania dostępu do zawodów zaufania publicznego uderzą w końcu we wszystkich. Także tych, którzy dziś najgłośniej domagają się wyzwolenia spod klątwy korporacji.

b641def3-7e86-42c5-8b78-e45d35eae0b1-38900326.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.