Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Adwokaci i radcowie też chcą być mediatorami

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Środowisko prawnicze nie zgadza się na wyłączenie zawodowych prawników z postępowań mediacyjnych. Nie podoba się także pomysł wprowadzenia sztywnych stawek wynagrodzenia przysługującego mediatorom.

Nowy projekt ustawy o mediacji budzi duże kontrowersje w środowisku prawniczym. Krytykowane jest zwłaszcza wykluczenie adwokatów i radców prawnych z grona mediatorów zawodowych. Zdaniem prawników może to doprowadzić do paraliżu działalności sądów.

- Wprowadzenie proponowanego rozwiązania doprowadziłoby do sytuacji, w której rozwój mediacji stanąłby w miejscu - mówi Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Projekt ustawy o mediatorach i zasadach prowadzenia mediacji w sprawach skierowanych przez organy procesowe został przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Określa on wymogi, jakie musi spełnić osoba, która chce wykonywać zawód mediatora oraz zasady i tryb postępowania mediacyjnego. Jego głównym celem jest ujednolicenie obowiązujących przepisów. Obecnie bowiem w każdym kodeksie mediacja jest uregulowana w inny sposób.

- Przepisy o mediacji w sprawach cywilnych, karnych, nieletnich są niespójne, a występujące między nimi odrębności nie dają się wytłumaczyć różnicami między poszczególnymi dziedzinami prawa - zaznacza Rafał Morek, adwokat z kancelarii Hogan & Hartson.

Uregulowanie mediacji w jednej ustawie spotkało się z powszechną aprobatą.

- Ujednolicenie tej regulacji należy ocenić pozytywnie - wskazuje radca prawny Jarosław Chałas, partner zarządzający z kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Jednak szczegółowe rozwiązania projektu są oceniane negatywnie.

- Pobieżna analiza wykazuje szereg braków i sprzeczności z zasadami postępowań, wobec których ma spełniać rolę pomocniczą. Obecny projekt wymaga doprecyzowania - podkreśla Jarosław Chałas.

Najwięcej negatywnych opinii dotyczy przepisu, który wyklucza z grona zawodowych mediatorów pracowników wymiaru sprawiedliwości.

- Najbardziej bulwersującym rozwiązaniem projektu jest pozbawienie radców prawnych, adwokatów, notariuszy, sędziów, kuratorów sądowych, komorników oraz aplikantów tych zawodów uprawnień do wykonywania funkcji mediatora zawodowego - mówi Maciej Bobrowicz.

Proponowany tekst ustawy przewiduje podział mediatorów na zawodowych i społecznych. Wprowadzenie mediatorów zawodowych ma zapewnienić profesjonalizm postępowania mediacyjnego. Jednak według prawników nie da się tego osiągnąć, odsuwając od mediacji osoby znające się na prawie najlepiej.

- Prawnicy specjalizują się nie tylko w prawie, ale i stosunkach społeczno-gospodarczych oraz, co do zasady, znają mechanizmy postępowań mediacyjnych i wady procesów sądowych - podkreśla Jarosław Chałas.

Postulat szybkości i fachowości postępowań mediacyjnych przemawia więc na korzyść udziału w nich prawników - dodaje Jarosław Chałas.

Łukasz Rozdeiczer, mediator i wykładowca mediacji na Uniwersytecie Georgetown oraz Uniwersytecie Londyńskim, a także były dyrektor Harvard Mediation Program, twierdzi, że w całym cywilizowanym świecie najbardziej cenionymi mediatorami są praktykujący prawnicy, którzy są w stanie wypracować wspólnie ze stronami kreatywne rozwiązanie, dające stronom dodatkową wartość ekonomiczną.

Między innymi dlatego zdaniem prawników chybiony jest argument wskazujący na konieczność uniknięcia stronniczości czynnych zawodowo adwokatów i radców prawnych.

- Istnieje w kodeksie etyki radcy prawnego rozwiązanie zapobiegające konfliktowi interesów. Nakazuje ono radcy wyłączenie się ze sprawy, gdyby istniał cień wątpliwości, iż do konfliktu takiego może dojść. Takie rozwiązanie dotyczy także mediatorów - zaznacza Maciej Bobrowicz.

Pewne wytłumaczenie dla wprowadzonych przepisów zauważają jednak niektórzy przedstawiciele palestry.

- W mojej opinii zawodowy mediator nie musi być prawnikiem, chociaż wiedza prawnicza jest mu potrzebna - tłumaczy Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz, wspólnik zarządzający Kancelarii Gessel.

Zgodnie z projektem mediator zawodowy będzie otrzymywał wynagrodzenie obliczane według zasad regulujących opłaty za czynności adwokackie przy pomocy prawnej z urzędu. Mediator społeczny ma natomiast dostawać zapłatę w formie ryczałtu. Według obecnie obowiązujących przepisów mediator w sprawie karnej dostaje ryczałt w wysokości 120 zł. Z kolei mediator cywilny może liczyć na zapłatę w wysokości od 30 zł do 1 tys. zł.

Proponowany sztywny zapis jest jednak oceniany jako niedostosowany do systemu pracy mediatora.

- W poszczególnych sprawach mediatorzy mogą być obciążeni wieloma obowiązkami, które będą nieadekwatne do ich wynagrodzenia. Zapis ten nie określa nawet, z jaką chwilą mediator będzie uprawniony do otrzymania wynagrodzenia i czy jego wysokość będzie podlegała kontroli sądowej - tłumaczy Jarosław Chałas.

Wprowadzone rozwiązanie nie wpłynie zatem na promowanie mediacji jako formy pozasądowego rozwiązywania sporów.

- Raczej wątpię, by miało stać się czynnikiem wpływającym na wzrost zainteresowania zawodem mediatora. Stawki za czynności adwokackie z urzędu nie są wysokie - twierdzi Beata Gessel-Kalinowska.

Wykonywanie zawodu mediatora wymaga szczególnych umiejętności nie tylko z zakresu prawa, ale również psychologii czy biznesu. Niewiele jest osób, które posiadają je wszystkie.

- Aby zachęcić uznane przez rynek, zazwyczaj wysoko wynagradzane, osoby do wykonywania zawodu mediatora, powinny one otrzymywać wynagrodzenie adekwatne do wykonywanej pracy i swojej wartości rynkowej - podkreśla Łukasz Rozdeiczer.

Wiele zainteresowania wzbudziło także ustanowienie w projekcie granicy minimalnego wieku dla osób, które chcą być mediatorami. Zgodnie z resortową propozycją będzie to 26 lat. Społeczeństwo obawia się, że tak młodzi ludzie nie będą mieli odpowiedniego doświadczenia do prowadzenia postępowań mediacyjnych. Takich wątpliwości nie mają jednak przedstawiciele środowiska prawniczego.

- Z pewnością znajdą się sprawy, gdzie wiek ten będzie jeszcze zbyt niski, ale będą i takie, gdzie granica ta nie będzie uzasadniona - wskazuje Jarosław Chałas.

Pewną formą zabezpieczenia profesjonalizmu mediatora jest jego wybór przez sędziego.

- Pamiętajmy o tym, że to sąd wyznacza mediatora i to od sądu zależy, czy wybierze osobę kompetentną w danej sprawie - wskazuje Beata Gessel-Kalinowska.

Profesjonalni mediatorzy są jednak zdania, że to właśnie strony powinny mieć możliwość określenia, jakie cechy ma posiadać mediator w ich sprawie.

- W sprawach, w których wybór zawodowego prawnika byłby w ocenie stron niekorzystny, powinny mieć one możliwość wyboru niepraktykującego prawnika albo osoby o zupełnie innym wyuczonym i wykonywanym zawodzie - wskazuje Łukasz Rozdeiczer.

@RY1@i02/2009/248/i02.2009.248.145.001b.101.jpg@RY2@

Ocena sytuacji obsługiwanych firm i podnoszenie świadomości prawnej Polaków

Agnieszka Bobowska

agnieszka.bobowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.