Brak pieniędzy na aplikacje
- Pozyskanie dodatkowych pieniędzy na wynagrodzenia dla patronów za ich wkład pracy w szkolenie aplikantów z pewnością zachęciłoby kancelarie prawnicze do przyjęcia większej liczby aplikantów - uważa Robert Kamionowski, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.
Ministerstwo Sprawiedliwości otworzyło w tym roku drzwi dla 10, 5 tys. aplikantów. Nie chce jednak dostrzec, że dla tak dużej grupy aplikantów nie ma miejsca ani w kancelariach prawniczych, ani w sądach.
- Organizacja aplikacji leży w kompetencjach samorządów adwokackich, radcowskich i notarialnych - tłumaczy resort sprawiedliwości.
Na propozycję DGP współfinansowania przez resort szkoleń w kancelariach otrzymaliśmy odpowiedź, że Ministerstwo Sprawiedliwości nie widzi żadnego problemu.
Opłaty za aplikacje pokrywają sami aplikanci w wysokościach określonych w rozporządzeniach, na poziomie gwarantującym właściwe prowadzenie szkoleń - odpowiedzieli nam resortowi urzędnicy.
Adwokaci zaczęli szukać pieniędzy na własną rękę. Chcą uruchomić środki unijne. Trzech poprzednich ministrów szukało sposobów na otwarcie korporacji prawniczych. Nowy minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski musi teraz zmierzyć się z syndromem szeroko otwartych drzwi.
Pozostawienie kancelarii bez wsparcia, sam na sam z grupą 10,5 tys. aplikantów, doprowadzić może do załamania systemu szkolenia przyszłych adwokatów, radców i notariuszy.
@RY1@i02/2009/204/i02.2009.204.183.001a.101.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Reforma aplikacji to jedno z pierwszych wyzwań dla nowego ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego
Daria Stojak
daria.stojak@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu