Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Magister prawa wyręczy przed sądem adwokata

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

● Posłowie chcą, by prawnicy spoza korporacji adwokatów i radców reprezentowali strony przed sądem

Otwarcie zawodów prawniczych może obniżyć jakość świadczonych usług - twierdzą korporacje

Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie dwóch wyjątkowo kontrowersyjnych, niemal jednakowo brzmiących poselskich projektów ustaw. Posłowie chcą, by prawnicy spoza korporacji adwokatów i radców prawnych mogli reprezentować strony w sprawach majątkowych przed sądami cywilnymi, a także przed administracyjnymi. Jedynym warunkiem byłoby posiadanie dyplomu magistra prawa oraz ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. To właśnie z takiej obowiązkowej polisy OC byłyby naprawiane ewentualne szkody spowodowane błędami magistrów prawa. Zdaniem autorów projektów dostęp do pomocy prawnej jest obecnie w Polsce zablokowany z powodu ograniczonej konkurencji na rynku wyśrubowanych przez adwokatów i radców prawnych cen usług prawniczych.

Na ok. 5 mln spraw cywilnych, które każdego roku wpływają do naszych sądów, tylko w 1,5 proc. spraw Polacy korzystają z usług adwokatów. Jesteśmy krajem, w którym nasycenie prawnikami świadczącymi porady w społeczeństwie należy do jednych z najniższych. Na 100 tys. mieszkańców przypada u nas zaledwie 68 osób uprawnionych do udzielania w sądach pomocy prawnej. Natomiast na przykład w Grecji liczba ta wynosi ponad 300 osób, w Niemczech - 150, w Hiszpanii - 260, a na Węgrzech - 90.

Poselskie projekty spotkały się z ostrą krytyką środowiska prawniczego. "Uzasadnienie do ustawy jest albo zbitką sloganów, które potwierdzają tezę o potrzebie otwarcia korporacji prawniczych, albo zawiera tezy wprowadzające w błąd" - napisał w opinii do jednej z ustaw prof. Janusz Trzciński, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego.

agnieszka.bobowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.