Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Adwokat napisze bloga, ale nie porówna się z kolegą

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Od stycznia ma obowiązywać zmieniony kodeks etyki adwokackiej. I choć zgodnie z nim adwokaci będą mogli zakładać blogi, to zakaz reklamowania się zostanie utrzymany

Do momentu upowszechnienia internetu Naczelna Rada Adwokacka miała sprecyzowane poglądy na temat tego, jakie wiadomości o sobie adwokat może podawać do środków masowego przekazu. Wiadomo było np., że może przekazać do prasy drukowanej informacje o tym, że kancelaria zmieniła adres albo dołączyli do niej nowi wspólnicy. Jasne było też, że adwokat może wskazać w ogłoszeniu swoje imię, nazwisko, adres kancelarii czy godziny przyjmowania. Gdy w internecie zaczęły pojawiać się strony kancelarii, dostrzegliśmy problem związany z ich zawartością. Zauważyliśmy, że niektóre wiadomości mogą wprowadzać potencjalnych klientów w błąd. Zdarza się bowiem, że koledzy podawali na swoich stronach, iż są członkami Okręgowej Rady Adwokackiej, podczas gdy byli członkami po prostu Izby Adwokackiej. Należy bardzo uważać na to, czy informacje podawane w sieci przypadkiem nie naruszają tajemnicy adwokackiej. Niestety zdarza się, że prawnicy nie tylko ujawniają swoich klientów, ale i opisują szczegóły prowadzonych spraw.

Nie. Wprowadzenie całkowitego zakazu byłoby bezsensowne. Adwokaci piszą wspomnienia i książki beletrystyczne, w których z pasją mówią o przypadkach, z jakimi mieli do czynienia. Rozmawiają o tym także na sądowych korytarzach. Prawnicy opowiadają także dziennikarzom o swoim zawodowym doświadczeniu. Niektóre z takich wypowiedzi są nie tylko ciekawe, ale spełniają także funkcję edukacyjną. Jako pozytywny przykład podam tu niedawny wywiad z panią adwokat Adynowską, który ukazał się z "Wysokich Obcasach". Mecenas Adynowska specjalizuje się w prawie rodzinnym. Zwykle na sali sądowej reprezentuje ojców, a nie matki, które niekiedy prowadzą nieczystą grę. Tematem rozmowy były oczywiście doświadczenia, które pani mecenas zdobyła. Jeśli czytelnicy wyciągną z tego tekstu odpowiednie wnioski, mogą uniknąć problemów, o których opowiadała pani adwokat. Takie wypowiedzi są dla społeczeństwa wartościowe, wpływają też na praktykę orzeczniczą. Nie ma zatem nic złego w tym, że tego typu materiały znajdą się też na blogu.

Adwokat może założyć sobie profil na Facebooku i podać swój zawód. Może tutaj nawet prowadzić dyskusje z potencjalnymi klientami, którzy są zainteresowani danym tematem. Taki prawnik może również uczestniczyć w forach dyskusyjnych dotyczących prawa i najróżniejszych hobby. Niemniej jednak wypowiadający się dla prasy lub w sieci adwokaci powinni pamiętać o ogólnych regułach. Na przykład ogą podawać uniwersalne informacje o prawie czy zmieniających się przepisach. Wszystkie wypowiedzi, zarówno te drukowane, jak i publikowane w sieci, muszą być na odpowiednim merytorycznym poziomie i nie mogą uwłaczać godności zawodu adwokackiego. Zabierający głos prawnik nie może podać informacji nieprawdziwych albo poniżających kolegów. Niedopuszczalne jest podawanie niesprawdzalnych obiektywnie ocen, np. który adwokat jest najszybszy, najskuteczniejszy itd.

Neutralnie. Postanowiliśmy, że z tym portalem nie będziemy walczyć. Nie jesteśmy w stanie dojść do tego, czy listę skutecznych adwokatów, która znajduje się na portalu prawników, tworzą ich klienci, czy robią to samodzielnie mecenasi. Nie wiadomo także, kto zamieszcza komentarze, które publikowane są pod nazwiskami prawników. Co gorsza, trudno zbadać, czy opinie te zawierają prawdziwe informacje, czy też nie. Nad tym, co dzieje się na portalu, nie są w stanie zapanować także sami adwokaci. Nie mogą również uniknąć wpisania na taką listę. Dlatego nie powinniśmy im ani zakazywać występowania na tej stronie, ani rozliczać z tego, jakie komentarze pojawiły się pod ich nazwiskiem.

Osobiście nie wpisałem się na tę listę, a wielu moich kolegów zostało na nią wciągniętych wbrew własnej woli. Nie są z tego zadowoleni, ponieważ tak naprawdę jest to bardzo niebezpieczne dla adwokata. W ten sposób zdobyta popularność może mieć bowiem swoje wady. Nigdy nie wiadomo, kiedy pod nazwiskiem prawnika pojawią się ordynarne komentarze i nieprawdziwe informacje. Dlatego zachęcam adwokatów, którzy znaleźli się na listach umieszczonych na podobnych serwisach, do zachowania ostrożności.

Tutaj mieliśmy poważny problem. Adwokat przecież opłaca usługę, która polega na tym, że link do jego strony pojawia się w konkretnym miejscu. Tę kwestię również traktujemy jednak neutralnie. Po pierwsze dotarły do nas informacje o tym, jak na podobne sprawy zapatruje się Unia Europejska. Otóż wszelkie ograniczenia w informowaniu przez przedsiębiorcę, bo w rozumieniu unijnego prawa adwokat to przedsiębiorca, o świadczonych usługach Unia ostro krytykuje. Doszliśmy także do wniosku, że nie jest to tradycyjna reklama. Taki link to jedynie informacja o tym, gdzie można zaleźć więcej wiadomości o danym prawniku. Decyzję podejmuje potencjalny klient, który klikając na link, decyduje, że chce się zapoznać z profilem danej kancelarii.

Oczywiście może się tak zdarzyć. W pewnym zakresie mogą mieć nawet rację. Jednak gdybyśmy poszli tym tropem i zakazali pozycjonowania stron, być może w przyszłości okazałoby się, że trzeba też zdjąć wszystkie informacje o prawnikach z Krajowego Rejestru Adwokatów i Aplikantów. Przecież tam też można szeroko informować o swojej specjalizacji zgodnie z wykazem podawanym przez NRA.

Adwokaci bardzo sceptycznie podchodzą do kwestii reklamowania się rozumianego jako chwalenie się swoją skutecznością. W szczególności nie chcą reklamy porównawczej. Główna przyczyna tej niechęci to dzielenie adwokatów według nieuczciwych kryteriów. Sytuacja, gdzie dopuszczona byłaby możliwość reklamowania się, różnicowałaby prawników na tych, których stać na promocję, i na tych, którzy nie mają na to środków. Co gorsza, to, który mecenas ma więcej pieniędzy, nie musi mieć przełożenia na jakość świadczonych usług. Zwykle bowiem na reklamę stać tych adwokatów, którzy są zatrudnieni w wielkich firmach. W takich przedsiębiorstwach są nawet departamenty zajmujące się tylko public relations. Ci, którzy mają indywidualne kancelarie, często nie mogą sobie na to pozwolić, ponieważ nie mają funduszy ani na specjalistów od promocji, ani na samą reklamę. Nie zezwoliliśmy na tradycyjne reklamowanie się, ponieważ zależało nam na niwelowaniu powstających w ten sposób różnic.

Prawdopodobnie zostanie ogłoszony tuż po Bożym Narodzeniu. Jeśli tak się stanie, wejdzie w życie 1 stycznia nowego roku.

@RY1@i02/2011/246/i02.2011.246.07000070b.802.jpg@RY2@

Jakub Jacyna przewodniczący pracującej nad zmianami w kodeksie komisji etyki zawodowej przy Naczelnej Radzie Adwokackiej

Rozmawiała Iwona Łoboda

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.