Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pełnomocnik z wielką pasją

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Jest jednym z najmłodszych krajowych przedstawicieli przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Pełni nie tylko rolę "adwokata rządu" ale i inicjatora zmian prawa oraz jego stosowania w taki sposób, by powodów do skarg na Polskę obywatele mieli coraz mniej

W życiu szczęście różnie się objawia. Niektórym w postaci dobrego nauczyciela. Kiedy Justynie Chrzanowskiej podczas jednej z lekcji polskiego poświęconej "Niemcom" Leona Kruczkowskiego przyszło wcielić się w rolę adwokata Willego Sonnenbrucha, od razu zrozumiała, że tym właśnie chce się zajmować w życiu. - Wczułam się strasznie, choć przecież była to niewdzięczna rola - wspomina po latach.

Zwłaszcza że nigdy nie była oportunistką i nie poddawała się dyktatowi większości. Za to zawsze była gotowa do walki o czyjeś prawa. Już podczas drugiego roku studiów na Uniwersytecie Warszawskim pod wpływem dr Elżbiety Mikos-Skuzy postanowiła, że będzie zajmować się prawem międzynarodowym publicznym. Jej marzeniem była praca w MSZ, jak sama mówi, jedynej instytucji gwarantującej praktykowanie prawa krajowego w połączeniu z prawem międzynarodowym publicznym. I ten cel konsekwentnie realizowała. Krótko po studiach odbyła co prawda praktykę w tradycyjnej kancelarii, ale szybko trafiła do Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, a potem odbyła szereg kursów w zakresie ochrony praw człowieka (m.in. w Akademii Prawa Międzynarodowego w Hadze). W MSZ od czerwca 2006 r. była zastępcą pełnomocnika ministra spraw zagranicznych do spraw postępowań przed ETPCz i kierowała wydziałem prawa karnego w departamencie ds. postępowań przed międzynarodowymi organami ochrony praw człowieka. W tym roku została dyrektorem tego departamentu i pełnomocnikiem w postępowaniach przed Trybunałem w Strasburgu.

Czym różni się rola "adwokata rządu" od tradycyjnej roli adwokata? - Oczywiście pełnomocnik rządu szuka argumentów na jego obronę, z tą różnicą, że rząd potrafi dostrzec naruszenie w postępowaniach przed trybunałem, nie brnie i nie idzie w zaparte. Raczej proponuje się ugodę, negocjuje ze skarżącym. Nie tak jak w klasycznych sporach, gdzie obie strony twardo obstają przy swoim aż do wniesienia skargi kasacyjnej - tłumaczy dyr. Chrzanowska.

- Rola pełnomocnika jest ogromna i nie ogranicza się tylko do reprezentowania kraju przed trybunałem. Równie ważne jest bowiem wykonanie wyroku, które rzadko ogranicza się po prostu do wypłaty zadośćuczynienia. Naruszenia systemowe mogą być wyeliminowane albo poprzez zmiany legislacyjne, albo zmianę praktyki ich stosowania - mówi dr Hanna Machińska, dyrektor Biura Informacji Rady Europy.

Innymi słowy nie chodzi tylko o to, by rząd posypał głowę popiołem i wypłacił odszkodowanie, ale zrobił wszystko, by prawa obywateli nie były nadal łamane. Stąd np. kiedy do trybunału masowo trafiały skargi na przewlekłość postępowania, powstała ustawa o skardze w tej sprawie. Bycie agentem rządu nie oznacza więc działania przeciw skarżącym obywatelom, a wręcz przeciwnie. - Z podziwem patrzę, jak profesjonalnie prowadzi międzyresortowy zespół ds. wykonywania wyroków ETPCz. Jest znakomitą specjalistką, ale widać też u niej wielką pasję i pewnego rodzaju misję. Przejawia się to w kreatywnym podejściu, która nie ma nic wspólnego z tym typowo urzędniczym - dodaje dr Machińska.

Chrzanowska jest jedną z najmłodszych agentek rządowych przy ETPCz (i pierwszą kobietą reprezentującą Polskę na tym stanowisku), a jednocześnie cechuje ją bardzo dojrzałe spojrzenie. Szybko zdobyła poważanie wśród prawników zajmujących się zagadnieniami Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. A warto pamiętać, że procedura postępowania przed trybunałem jest specyficzna, potrzeba lat praktyki by zgłębić jej wszystkie niuanse i tajniki. - Justyna, będąc w młodym wieku, wygrała konkurs na dyrektora ważnego departamentu w MSZ. Samo w sobie świadczy to o jej wysokich kompetencjach. Stojące przed nią wyzwania są ogromne, o dużym znaczeniu dla polskiego państwa. Jestem przekonany, że im sprosta, bo jest znakomitym prawnikiem - ocenia Maciej Szpunar, podsekretarz stanu ds. prawnych i traktatowych w MSZ.

Zespół, którym kieruje dyr. Chrzanowska liczy 15 osób, przy czym rocznie ETPCz komunikuje rządowi około 200 spraw. - Jest niezwykle pracowita i sumienna, oraz ma dar integrowania środowiska. Na co dzień jest bardzo ciepłą i otwartą osobą - mówią współpracownicy. Biegle włada językami angielskim, francuskim i niemieckim. Jej hobby to dwa psy rasy basset hound i wzornictwo przemysłowe. Jest też zafascynowana kulturą Dalekiego Wschodu, szczególnie Chin i Japonii. - Nawet jak czytam coś dla odprężenia to szukam powieści osadzonych w rzeczywistości np. Chin pierwszej połowy XX w. Ostatnio zaczytuję się w świetnych opowiadaniach Eileen Chang - zdradza dyrektor Chrzanowska.

@RY1@i02/2012/246/i02.2012.246.07000030c.802.jpg@RY2@

Fot. Klaudia Siwczak

Justyna Chrzanowska

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.