Buntownik z wyboru
Każdy poprzedni prezydent miał zaufanego prawnika. U Lecha Wałęsy był to Lech Falandysz, u Aleksandra Kwaśniewskiego Ryszard Kalisz, a u Lecha Kaczyńskiego Robert Draba. O każdym z nich było głośno. Tymczasem Bronisław Komorowski ministerialną tekę powierzył Krzysztofowi Łaszkiewiczowi. Prawnikowi, który zdaje się szerokim łukiem omijać salony
Pracoholik, prawie zawsze z tabletem - tak mówią o Łaszkiewiczu przyjaciele. Pracę zaczyna od przeglądu prasy przy kawie, potem bieżące sprawy biur, które nadzoruje, i wreszcie spotkanie u prezydenta. Administracyjny profesjonalista. - Jako szef jest wymagający i skrupulatny, merytorycznie konkretny. Wyważony, ale ze swoistym poczuciem humoru, wprowadza dobrą atmosferę - komentuje Wiesława Rudzka, współpracownik z Kancelarii Prezydenta RP.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.