Odpowiedzialni, mobilni, pracowici. Ale mało przebojowi
Malwina Grzybowska*: Młodzi prawnicy chcą spokoju i stabilizacji. Małej polskiej kancelarii, nie korporacji
Czy aspiracje absolwentów prawa, ich pomysł na dalszą karierę w ostatnich latach jakoś zasadniczo się zmieniły?
Tak naprawdę to od 2004 roku, kiedy robimy badania, widać coraz wyraźniej jedną tendencję: pragnienie stabilności zatrudnienia.
Aspiracje zawodowe większości absolwentów to praca w małej, polskiej, oczywiście najlepiej własnej kancelarii lub w kancelarii większej, ale także takiej polskiej. Duże międzynarodowe kancelarie, działy prawne w korporacjach są wskazywane przez stosunkowo niewiele osób jako wymarzone miejsce pracy. Absolwenci bardzo mocno podkreślają też, że najbardziej zależy im na pracy na etacie.
Własny rozwój i dochody są mniej ważne przy wyborze ścieżki zawodowej. A najmniej, o dziwo, możliwość robienia kariery rozumianej jako postępujące awanse na coraz wyższe stanowiska. Ale co ważne, absolwenci są gotowi do poświęceń dla dobrej pracy i powszechnie deklarują gotowość przeprowadzenia się, jeżeli pozwoli to zdobyć stabilne zatrudnienie.
A czy częściej poświęcają swój wolny czas na praktyki i staże już na początku studiów?
Robimy badania wśród studentów ostatnich lat i rzeczywiście widać, że coraz więcej z nich zdobyło już spore doświadczenie zawodowe. Sami zresztą wiedzą, że właśnie to może być ich największym atutem, a w przypadku jego braku - także wadą na rynku. Coraz częściej wskazują też, że uczelnie nie przygotowują ich wystarczająco dobrze do wykonywania zawodu. Są za bardzo teoretyczne, nie przykładają wagi do praktyki.
Czego konkretnie brakuje w ofertach studiów?
Stanowczo brakuje w podstawach programowych przedmiotów z prawa nowych technologii, praw autorskich, prawa energetycznego, czyli nowych, prężnie rozwijających się dziedzin. Brakuje też wskazywania studentom, w którą stronę powinni się kształcić.
Wielu studentów prawa decyduje się na równoległy drugi kierunek. Zazwyczaj jednak wybierają nauki polityczne, stosunki międzynarodowe, administrację czy ekonomię. Czyli humanistyczno-społeczne. Bardzo rzadko, wręcz sporadycznie, decydują się na kierunki ścisłe, takie jak informatyka, a to mogłoby być przecież świetne uzupełnienie kompetencji na potrzeby przyszłej pracy.
jest sekretarzem generalnym stowarzyszenia studentów prawa ELSA i koordynatorem badania, jakie stowarzyszenie przeprowadza wśród studentów 15 największych ośrodków akademickich
Rozmawiała Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu