Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Absolwentom polecam aplikację radcowską. Dlaczego? Bo tytuł radcy prawnego otwiera najwięcej furtek i niczego nie zamyka

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Krzysztof Kwiatkowski: Planując karierę, adepci prawa powinni postawić na zdobycie jak największego doświadczenia jeszcze w czasie studiów

Spośród jakich opcji kariery mogą wybierać młodzi prawnicy?

Scenariuszy zawodowych jest wiele. Można zdawać egzamin do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, by zostać sędzią lub prokuratorem. Popularny wybór to oczywiście aplikacja radcowska i adwokacka. Coraz więcej osób robi też tak, że nie decyduje się na aplikację, ale wykorzystuje to, że może się pochwalić wykształceniem prawniczym, i szuka pracy w administracji publicznej czy służbach mundurowych, które chętnie korzystają z takich pracowników. Jednak gdybym miał radzić młodemu absolwentowi, to polecałbym uzyskanie aplikacji radcowskiej.

Dlaczego akurat radcowskiej?

Tytuł radcy prawnego otwiera najwięcej furtek, a przede wszystkim niczego nie zamyka. Daje możliwość pracy na etacie, czego nie można robić po aplikacji adwokackiej, można zajmować się obsługą prawną instytucji. Można też otworzyć własną kancelarię i oferować szeroki zakres usług. Ponadto Ministerstwo Sprawiedliwości niedługo powinno wprowadzić rozszerzenie uprawnień radców, dzięki któremu dojdzie do zrównania radców i adwokatów. Radcowie będą mogli się zajmować sprawami karnymi, co oczywiście daje więcej możliwości zawodowych.

Jaki będzie więc bonus aplikacji adwokackiej?

Adwokatura zawsze cieszyła się dużym prestiżem. Ale ze względów pragmatycznych, jeszcze przy poszerzeniu kompetencji radcy, to ta druga opcja będzie lepszym wyborem. Przy tak dużej konkurencyjności daje ona więcej możliwości. Na pewno trzeba też zrobić specjalizację lub kilka. Bez tego będzie trudno. Nawet w małej miejscowości, gdzie prawnicy muszą - ze względu na mniejszą liczbę kancelarii - posiadać wiedzę uniwersalną, żeby móc występować w każdej sprawie, dodatkowa specjalizacja pomoże w zdobywaniu klientów. Będzie wyróżnikiem kancelarii.

Każdy radzi, żeby robić aplikację, jednak to kolejne kilka lat nauki, a aplikantom trudno znaleźć pracę.

Potem jednak na pewno łatwiej znaleźć dobrą pracę. Warto szukać w tym czasie dobrych praktyk, także w administracji publicznej, bo jest to dobry czas na zdobywanie doświadczenia zawodowego. Pracodawcy powinni zrozumieć, że aplikant musi wyjść na zajęcia. Kiedy byłem w ministerstwie, chętnie przyjmowaliśmy aplikantów.

A potem co pan radzi: własna działalność czy praca w dużej kancelarii?

Choć marzeniem większości ambitnych prawników jest założenie własnej kancelarii, radziłbym na początku próbować swoich sił w dużych kancelariach, także tych sieciowych. Jeszcze do niedawna uważano, że nie jest to scenariusz dodający prestiżu, ale na pewno utrzymanie się z własnej kancelarii nie będzie proste. Na początku trzeba zdobyć doświadczenie i przede wszystkim mieć potencjalnych klientów oraz zdobyć kontakty.

Rzeczywiście jest tak trudno?

W ostatnich latach nawet kilka tysięcy osób kończyło egzaminy aplikanckie i wchodzą one właśnie na rynek. Ich liczba jest coraz większa, trzeba więc mieć atuty, które pozwolą wygrać z konkurencją. Poza tym im więcej małych kancelarii, tym mniejsze dochody, bo liczba klientów się tak bardzo nie zmienia.

@RY1@i02/2012/129/i02.2012.129.21400040e.802.jpg@RY2@

Wojciech Górski

Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości

Rozmawiała Klara Klinger

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.