Dziennik Gazeta Prawana logo

Asystenci sędziów na pół gwizdka

Staż zamiast aplikacji to dobry pomysł. Ale nie w takiej formie, w jakiej proponuje resort. Specjaliści ostrzegają, że praktykanci zamiast pomagać sędziom, będą powtarzać studia

Problem braku chętnych do wykonywania pracy pomocnika sędziego znany jest od dawna. Od dawna też zdiagnozowane są jego przyczyny - złe warunki pracy, niskie wynagrodzenia, a do tego bardzo wysokie wymagania. 7 lipca br. ta ostania przestała być aktualna. W tym dniu bowiem weszła w życie nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 662), która zniosła wymóg ukończenia aplikacji ogólnej prowadzonej przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury lub innej aplikacji prawniczej. Teraz wystarczy mieć ukończone studia prawnicze i odbyć roczny staż asystencki.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.