Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Prawo dzieli się na coraz bardziej specjalistyczne dziedziny

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Andrzej Zwara: W ciągu ostatnich ośmiu lat liczba adwokatów zwiększyła się o ponad 80 proc. Jednak obserwujemy coraz częstsze zjawisko, że wiele osób, które uzyskały uprawnienia adwokata, nie podejmuje praktyki w tym zawodzie

Jaki jest praktyczny pożytek z rankingów wydziałów prawa wyższych uczelni?

Takie klasyfikowanie wydziałów kształcących prawników jest bardzo potrzebne. Stanowi bowiem wyraz zobiektywizowanej oceny jakości i efektów pracy poszczególnych wydziałów. Zajęcie czołowych miejsc w rankingu z pewnością podnosi prestiż poszczególnych wydziałów prawa i poprawia ich wizerunek. Jest wyrazem uznania dla kadry naukowej i dydaktycznej danej uczelni. Ponadto stanowi zachętę dla młodych ludzi do rozpoczynania nauki na wyróżnionych wydziałach. Ukończenie na nich studiów w pewnym sensie nobilituje również absolwentów i może ułatwiać im rozpoczęcie kariery zawodowej.

Jakie praktyczne efekty przyniosły zmiany przeprowadzone w ramach deregulacji zawodu adwokata?

Zmiany, które potocznie nazywane są deregulacją, zostały wprowadzone w 2005 roku. W efekcie osoby, które chcą zostać adwokatami, dostają się na aplikację po zdaniu egzaminu państwowego, organizowanego przez ministra sprawiedliwości. Państwowy jest również egzamin zawodowy, którego zdanie umożliwia uzyskanie tytułu adwokata. Oznacza to, że samorząd adwokacki nie ma wpływu ani na to, kto rozpoczyna aplikację, ani na to, kto następnie zostanie adwokatem. Pozytywne jest, że obecnie egzaminy zapewniają transparentność i zapewniają równe szanse kandydatom, którzy muszą spełnić obiektywne wymogi ustawowe. Jednocześnie należy wskazać też na negatywne następstwa. Otóż przeprowadzając deregulację, składano młodym prawnikom wiele obietnic. W rezultacie na aplikacje zaczęła się zgłaszać ogromna liczba osób, nieadekwatna do realnych potrzeb rynkowych. Powiem tylko, że w ciągu ostatnich ośmiu lat adwokatura zwiększyła się aż o ponad 80 proc. Dzisiejsza adwokatura to ponad dwadzieścia tysięcy adwokatów i aplikantów adwokackich. Jeżeli w tak krótkim okresie następuje tak znaczny wzrost liczby adwokatów, to żaden racjonalnie funkcjonujący rynek nie jest w stanie ich wchłonąć. A w kolejce czeka już następna ogromna grupa młodych prawników, którzy chcą zostać adwokatami. W rezultacie po uzyskaniu tytułu adwokata dość trudno znaleźć satysfakcjonujące zajęcie. Wiele osób, które uzyskały uprawnienia, w ogóle nie podejmuje praktyki w tym zawodzie. Na dodatek wiele wskazuje na to, że ten odsetek będzie jeszcze wzrastał.

Jaka więc jest obecnie sytuacja na rynku pracy dla adwokatów?

Może to, co powiem, zabrzmi banalnie, ale z mojego doświadczenia wynika, że kluczem do sukcesu jest wiedza. Prawo dzieli się bowiem na coraz bardziej specjalistyczne dziedziny, a przepisy stają się niezwykle skomplikowane. To wymaga nie tylko znajomości samych regulacji prawnych, ale realiów, do których mają zastosowanie. Przykładowo adwokat, który chce uchodzić za specjalistę w prawie budowlanym, musi obecnie doskonale orientować się w urbanistyce, trendach w architekturze czy zasadach finansowania inwestycji. Tacy specjaliści są obecnie poszukiwani. Dziś już nie wystarczy tylko znana marka kancelarii prawniczej, żeby przyciągać klientów. Coraz mniej skuteczne jest też kuszenie ich niskimi cenami. Klienci bowiem wymagają wysokiej jakości usług. Dlatego powinni to brać pod uwagę młodzi adwokaci dopiero rozpoczynający karierę.

Czy można na tej podstawie dojść do wniosku, że sam rynek usług prawnych nie jest wcale aż tak ustabilizowany?

Dokładnie tak. W ostatnich lata następuje powolna, choć systematyczna, zmiana struktury tego rynku. Podam przykład Warszawy. W latach 90. w stolicy dominowało kilkanaście bardzo silnych kancelarii, w przeważającej części międzynarodowych. Obecnie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Powstało dużo średniej wielkości wyspecjalizowanych firm prawniczych, które pozyskują coraz więcej klientów i skutecznie konkurują z dużymi, uznanymi kancelariami.

Czy na naszym rynku usług prawnych panują liberalne zasady?

Uważam, że w Polsce mamy pod tym względem najbardziej liberalne reguły w Europie. Przecież na podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej praktycznie każdy może otworzyć biuro prawne i świadczyć pozasądową pomoc prawną. Z naszych informacji wynika, że takie biura uruchamiają nawet stolarze i weterynarze. W tym przypadku byłoby nieporozumieniem ocenianie jakości udzielanych porad prawnych. Zawiedzeni klienci tych biur piszą potem skargi, które kierują również do Naczelnej Rady Adwokackiej. Jedynie, co możemy w takim przypadku zrobić, to wyjaśnić, że biura świadczące pozasądową pomoc prawną nie mają nic wspólnego z palestrą. Niestety, wiele osób, szczególnie mieszkających w mniejszych miastach, nie dostrzega różnic między kancelarią adwokacką a biurem prawnym, które może założyć praktycznie każdy. Ten brak świadomości prawnej w wielu przypadkach przynosi opłakane rezultaty dla klientów biur pomocy prawnej. Moim zdaniem jest to efekt nadmiernej deregulacji rynku usług prawnych.

Jaka jest rola NRA w przygotowaniach kandydatów do wykonywania zawodu?

Członkowie naszego samorządu zajmują się m.in. przeprowadzaniem aplikacji. Są zaangażowani w praktyczne przygotowanie do zawodu. Niezwykle istotną rolą aplikacji jest formowanie etyczne osób, które potem będą świadczyły pomoc prawną jako adwokaci. Przy okazji chcę zwrócić szczególnie uwagę na duże znaczenie aplikacji. W polskim modelu edukacji przyszłych adwokatów aplikacje doskonale się sprawdzają. Studia uniwersyteckie dają bowiem głównie ogólną wiedzę. Jest ona niezbędna i w żadnym wypadku nie należy rezygnować z kształcenia uniwersyteckiego. Jednak jest to dopiero pierwszy etap. Praktyczną wiedzę zawodową kandydaci uzyskują podczas odbywania aplikacji, która stanowi drugi etap kształcenia. Te etapy harmonijnie się uzupełniają. W sumie trwają one około ośmiu lat - pięć lat studiów uniwersyteckich i trzy lata aplikacji adwokackiej (jest to okres porównywalny do wykształcenia lekarza specjalisty). Jednak na tym nie kończy się edukacja adwokata. Już po uzyskaniu tytułu musi on uczestniczyć w ustawicznym szkoleniu zawodowym. Chodzi o to, żeby porady prawne udzielane przez adwokatów były na najwyższym poziomie.

Czyli samorząd adwokacki na bieżąco dba o to, żeby członkowie palestry podnosili swoje kwalifikacje zawodowe.

To jedno z najważniejszych zadań NRA. Wyraźnie podkreślę, że samokształcenie to jeden z najważniejszych obowiązków etycznych każdego adwokata. Dlatego samorząd pilnuje, żeby członkowie palestry go sumiennie wypełniali. Przy NRA istnieje Komisja Doskonalenia Zawodowego, która organizuje konferencje, seminaria oraz specjalistyczne warsztaty. Wiedza zdobyta podczas studiów prawniczych, a nawet aplikacji - choć niezbędna - okazuje się niewystarczająca. Stale trzeba ją uzupełniać, ponieważ w prawie następują ciągłe zmiany. Odzwierciedlają one tendencje na rynku. Szybko rozwijają się zupełnie nowe gałęzie przemysłu, np. branża teleinformatyczna czy biotechnologiczna. Dlatego adwokaci, którzy chcą odnosić sukcesy na tak wymagającym rynku stale muszą uzupełniać wiedzę i oczywiście wykorzystywać ją w praktyce. Dobry adwokat - tak jak lekarz - powinien doszkalać się przez cała swoją praktykę zawodową.

Jak osoba zamierzająca uzyskać poradę prawną może mieć pewność, że adwokat, do którego się zwróci, ma odpowiednie merytoryczne kompetencje?

Dzisiaj większość adwokatów prowadzi strony internetowe swoich kancelarii. Tam prezentuje swoje doświadczenie zawodowe, odbyte staże, szkolenia. Jest to w jakimś stopniu miarodajna orientacja, czy adwokat poradzi sobie ze sprawą, z którą przychodzi do niego klient. Jednak zdarzają się postulaty, aby na stronach internetowych swoich kancelarii przedstawiać się w jak najlepszym świetle. Nie zawsze odpowiada to rzeczywistym kompetencjom. Z problemem tym chcemy się zmierzyć na najbliższym zjeździe adwokatury. Zamierzamy wypracować rozwiązania, które zapewnią klientom możliwość uzyskania rzetelnych informacji o kwalifikacjach i kompetencjach konkretnego adwokata. Dodam, że kwestia ta wywołuje w środowisku wiele kontrowersji. Część adwokatów jest za tym, żeby utrzymać obecny liberalny model, pozwalający adwokatom na dość swobodną autoprezentację np. na swoich stronach internetowych. Jednak bardzo wielu członków naszego samorządu jest temu przeciwna. Uważają oni, że należy wprowadzić rozwiązania przeciwdziałające praktykom polegającym na - powiedzmy - podawaniu przesadnie pozytywnych informacji o posiadanych kwalifikacjach. Podczas zjazdu adwokatury będziemy musieli wypracować racjonalne rozwiązanie godzące wymogi etyczne z realiami rynkowymi. Przede wszystkim zapewni to klientom możliwość uzyskania rzetelnych informacji o kwalifikacjach adwokatów.

Samokształcenie to jeden z najważniejszych obowiązków etycznych każdego adwokata. Dlatego samorząd pilnuje, żeby członkowie palestry sumiennie go wypełniali

@RY1@i02/2013/124/i02.2013.124.03400020d.803.jpg@RY2@

Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej

Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.